RE: SLYTHERIN
* Po wejściu do SS zobaczyła Dracona leżacego nieprzytomnie na łóżku,więc przygnębiona wybiegła,nie przejmując sie narastającym bólem, wpadając na biegnacego Dziedzica Gryffindoru*
*Była tak wkurwiona bólem, i smutna z powodu Malfoya wyciągneła różdżke i wycelowała w DG i przywaliła mu pierwszym lepszym zaklęciem*
*później wróciła do PWŚ i usiadła na kanapie czekając na jakąś przyjazną dusze*
__________________
"[...] Religia jest trucizną. Ma dwie olbrzymie wady: niszczy rodzaj ludzki [...] i hamuje postęp"
Mao Zedong
|