|
Junior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 5
|
[NZ] ukryta córka black'a
Odkąd Harry poznał Syriusza zastanawiał się, do kogo jest ona podobna, a po jego śmierci tym bardziej. Zrobiła się jakby przygaszona i smutna. Chodzi oczywiście o Claudie Laine. Wiedział, że jest ona kuzynką Malfoy’a ale się za bardzo nie lubią i że razem mieszkają od śmierci jej matki tj. od 4 lat. Była w Gryfindorze rok niżej, w klasie z Ginny. Rozmawiał o tym z Ronem i Hermioną ale on nie zauważali tego, co on. Zdaniem Harry’ego była bardzo podobna do Syriusza, co było nie wiarygodne, bo on nie miał dzieci wiec jego hipoteza była nie dopuszczalna.
I tak mijały dni i Harry’ego dalej nawiedzała ta myśl, że Claudia jest córka Syriusza, ale nie wiedział, w jaki sposób mógłby się tego dowiedzieć. Pewnego wieczora, gdy szedł na lekcje z Dumbledor’em pomyślał ze można by było zapytać dyrektora o to czy jego przypuszczenia są prawdziwe. Gdy wszedł do gabinetu zastał dyrektora siedzącego przy biurku.
- Dobry wieczór Harry – rzekł Dumbledore
- Dobry wieczór panie dyrektorze.
- Wydaje mi się czy coś cię dręczy Harry?- zapytał.
- Panie profesorze chodzi o to ze od jakiegoś czasu zastanawiałem się czy to możliwe żeby Syriusz miał dzieci?- zapytał.
- Harry przecież podczas mojej leniej wizyty u twojego wujostwa mówiłem ci, że Syriusz nie miał dzieci.
- Tak wiem, ale znam pewna dziewczynę, która jest bardzo do niego podobna..- odpowiedział Harry.
- Chodzi ci o pannę Laine?- zapytał dyrektor.
- Tak skąd pan o tym wie?- zapytał zdziwiony.
- Powiem ci coś, ale nie możesz nikomu o tym mówić, chyba ze pannie Granger i panu Weasley’owi. Dobrze?
- Tak, oczywiście panie profesorze.
- Claudia rzeczywiście jest córka Syriusza, o której istnieniu nie wiedział. Ja sam dowiedziałem się tego jakiś czas temu przez zupełny przypadek..
- Ale panie dyrektorze jak to możliwe?- przerwał mu Harry.
- Bądź cierpliwy to ci wytłumaczę- powiedział Dumbledore i spojrzał na niego spod swoich okularów połówek.- Claudia urodziła się zaraz po aresztowaniu Syriusza, ale nie wiedział o niej, bo jej matka mu o tym nie powiedziała. Stało się tak, ponieważ rozstali się jeszcze zanim dowiedziała się ze jest w ciąży. A jak wiesz, Claudia jest spokrewniona z Malfoy’ami. Jej matka była siostrą Lucjusza Malfoy’a. Gdy chciała go zawiadomić rodzina jej tego zabroniła i wydała na Klaistena Leine. Rozumiesz do tego momentu?
- Tak rozumiem. Ale jak to możliwe, że pan się tego dowiedział?
- Daj mi dokończyć, Harry. Klaisten był bardzo bogatym i sędziwym czarodziejem. Czystej krwi oczywiście. Umarł parę miesięcy po ślubie. Zostawiając matce Claudii pokaźny majątek i dając nazwisko jej córce. I w ten sposób prawda została ukryta, bo Syriusz akurat poszedł do Azkabanu. Claudia rosła myśląc, że jej ojciec nie żyje a jej matka nic nie mówiła, bo bała się złości rodziny. Jednakże zanim umarła zostawiła list córce, kim jest jej prawdziwy ojciec i opisała cała historie. Niestety nie trafił wtedy do Claudii. Miała go dostać, kiedy skończy 15 lat i tak się stało. Claudia powiedziała mi o tym na początku roku szkolnego i była załamana ze tyle lat nie wiedziała, kim jest jej prawdziwy ojciec i że on też o niej nie wiedział i nigdy się nie dowie, bo nie żyje. Dlatego jest teraz taka smutna, bo całe życie myślała, że jej ojciec nie żyje a tak naprawdę był w Azkabanie. Pewnie myślisz, że ma pretensje do matki prawda Harry?
- Powiem panu szczerze, że bym się tym nie zdziwił.- odparł Harry.
- A jednak nie masz racji. Ona nie ma pretensji do niej tylko do swoich dziadków i wuja. To oni nie pozwolili jej matce poinformować Syriusza o tym, że będą mieli dziecko. A jestem pewien, że byłby szczęśliwy gdyby wiedział, że ma córkę, która jest tak do niego podobna. Dobrze Harry a teraz zajmijmy się nasza lekcja. Ale obiecaj mi, że nie będziesz z nią na ten temat rozmawiał dobrze?
- Dobrze panie profesorze, ale mam jeszcze jedno pytanie. Jak to się stało, że nie jest ona podobna do Malfoy’ów? Ani z wyglądu ani z zachowanie?
- Tak się stało, że jej mama również była w Gryffindorze i tak samo jak Syriusz bardzo różniła się od swojej rodziny, ale niestety nie była na tyle odważna jak on i nie odeszła.- zakończył Dumbledore.
Po zakończonej lekcji Harry udał się do wierzy Gryffindoru. Zastał tam Rona i Hermionę. Ron męczył się nad eliksirami a Hermina robiła te okropne czapki dla skrzatów. Powiedział im, czego się dowiedział o Claudii i byli naprawdę wstrząśnięci tym, co im powiedział.
- Ale Harry jesteś tego ABSOLUTNIE pewien? – zapytała Hermina.
- Przecież ci mówię, że sam Dumbledore mi o tym powiedział.- odparł ze złością Harry.
- A wiec miałeś rację, że ona jest do niego podobna.- powiedział Ron.
- Tylko, że mam z nią o tym nie rozmawiać. Ale sądzę ze chciałaby się czegoś o nim dowiedzieć wkońcu był jej ojcem a moim ojcem chrzestnym.
- Ale przecież obiecałeś!!
- Wiem. I to mnie najbardziej złości.- odparł niezadowolony Harry.
|