RE: SLYTHERIN
*budzi się*
*jest tak jasno, nie może i nie chce otworzyć oczu*
*słyszy glosy - juz się obudziła panie profesorze - to chyba ta idiotka Pomfrey*
*-Dziękuje Poppy teraz zostaw nas na chwilę samych - och Snape nareszcie ktoś normalny*
*podnosi się na łokciach i mówi - dzieńdobry p. profesorze, o co chodzi - dodaje widząc jego minę*
*Mamy mało czasu, ćwiczyłaś oklumencję... świetnie - dodaje na kiwnięcie głową - zaraz będzie tu dyrektor, domyślasz sie chyba o co będzie pytał i o czym z tobą rozmawiał... dodaj dwa do dwóch i nie zawiedź mnie*
*Snape w stał akurat w momencie gdy do SS wszedł Dumbledore z tym swoim dobrodusznym spojrzeniem z nad okularów połówek, i tym uśmiechem potterolubcy... przestań oczyść umysł... spokojnie*
*- Dzieńdobry panie profesorze... coć pana sprowadza w te skromne progi - powiedziała już uspokojona do dyrektora*
*Snape wyszedł na polecenia Dumbledore'a, który podszedł do łóżka młodej Ślizgonki
*powiedział - muszę z tobą porozmawiać... chyba wiesz o czym moja droga...*
//tak sobie sama na forum siedzę i trochę mi tu już nudno bo nikogo ni ma//
__________________
"Aggressive, tough and defiant may describe me, but that leaves the impression I'm mean and I'm not. People expect me to have fangs."
- Joann Jett
|