RE: GRYFFINDOR (temat bardziej uporządkowany)
<stanął przed wejściem do gabinetu profesor McGonagall, zadyszany>
<zapukał, ale nikt mu nie otwierał, wkońcu zdenerwowany otworzył je sam>
<dech zaparł mu w piersiach, przed sobą zobaczył leżącą na ziemi MacGonagall>
<podbięgł do niej...żyje odetchnął z ulgą>
<podniósl ponownie wzrok, zobaczył pole walki>
<"Kto tu był??"-podszedł do biórka, na samym środku leżała kartka, a na niej napisane w pośpichu pare zdan>
CHCECIE LISTY DUMLEDORA!!
DAJCIE MIECZ GODRYKA GRYFINDORA!!
<a podpis brzmiał>
KSIĄŻE PÓŁKRWI!
|