Błędy Filmowców
Pisaliśmy o błędach Rowling..ale filmowcą też sie one zdarzają!
HPKF:
*Hagrid wnosi choinkę...na początku ma głowe suchutką(na dworze szaleje zamieć)a chwile później wygląda jakby wyszedł z zaspy!
*Na początku dubel gasi latarnie na ulicy. Na następnych ujęciach nie ma sladu po latarniach...
*Hermi kryje sie przed trollem pod umywalką. Podłoga jest sucha, chwile czekamy i mamy małą powódź1(zanim troll wyrwał rury!)
HPiKT:
*Samochód Rona wpada na bijącą wierzbę i rozbija leflektor. A zaraz oba są całe! Czyżby samochód sam się naprawiał?
*Harry dostaje tłuczkiem i ma ramię nie zdolne do urzytku. To jakim cudem może sie na nim podpierać gdy chce złapać znicza?
HPiWA:
*Hermi wyciąga zmieniacz czasu. Ma on długi łańcuszek. Jakim cudem nigdy się o niego nie potkneła?
*Hermi i Harry cofają się w czasie. Zegar zaczyna bić. Chwilę później gdy Knot szuka Dziobka zegar znów bije, nie za wcześnie?
*Gdy Harry, Ron i Hermiona raz są u Hagrida przed egzekucją wazon rozbija się w połowie...Hermi cofa sie w czasie, rzuca kamieniem w wazon, a z tego nic nie zostaje.
HPiCO nie oglądałam zbyt dokładnie. Może wam sie coś w oczy rzuciło?
__________________
" - Ten Eyrieńczyk był zbyt arogancki, jak na twoje potrzeby.
- Masz brata, który jest jeszcze bardziej arogancki,
- Chcesz się z nim przespać?
- Prędzej zjem dżdżownicę. Żywą.- Ponieważ zemdliło ją na samą myśl o tym, pociągnęła spory łyk brandy. - Choć oczywiście go lubię - dodała. - Może nawet trochę go kocham, tak po siostrzanemu... kiedy nie jest takim upartym fiutem.
- Aha. Tak z pięć minut w miesiącu."
Kocham Daemona i Surreal xD
|