RE: GRYFFINDOR
*oddycha z ulgą i wygrzebuje się spod fotela* no, teraz mogę robić za naleśnika.... * przygląda się obolałym dłoniom*eh... GD chłopakami nie warto się przejmować [ dzisiaj rano zdałam sobie z tego sprawę, a warto przypomnieć, ze do dzisiaj miałam kompletnego doła...] co ma byĆ to i tak będzie :) nie ten to inny ;D
|