Wyświetl pojedyńczy post
Stary 08-01-2007, 09:03   #16
Vilian
Junior Member
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 5
Domyślnie RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?

Ze mną było tak...

Nie od razu polubiłam książki. Nie wiem, dlaczego. Może dlatego, że początkowo ich nie przeczytałam. Nie chciałam czytać. Jakoś nie uśmiechało mi się podążanie za tą modą. Zresztą, nie wiem, jak to było kiedyś. Jednego dnia poszłam do kina na HPiKF. Obejrzałam, nie było źle. Dopiero pół roku później sięgnęłam po pierwszy tom. Przeczytałam i mnie wciągnęło.

W ciągu jednego miesiąca przeczytałam cztery pierwsze tomy i się oczarowałam. Pamiętam, jak czekałam na HPiZF, jak z samego rana zastanawiałam się, skąd tu wytrzasnąć pieniądze na książkę. Z szóstym tomem było podobnie.

Pozostało mi tylko czekać na siódmą, ostatnią część. Wierzyłam, że skoro ma to być koniec, będzie to coś zupełnie odmiennego, coś, w czym się wszystko wyjaśni. Niestety, zawiodłam się.

Książka nie jest zła. Ale zdecydowanie mogłaby być lepsza. Miało się wszystko wyprostować i co? Wyjaśniła się sprawa Snape'a (do samego końca byłam z nim! wiedziałam, że okaże sie to, co się okazało). I tylko to. A pozostaje wiele faktów, których po prostu nie rozumiem. Jaki był właściwy sens wmieszania Naville'a w przepowiednię, skoro w absolutnie żaden sposób się nie wykazał? Po co było pisać o Draco w szóstym tomie, skoro p.Rowling w ostatniej części zwyczajnie na niego zlała?
Wieloma epilogami jestem zawiedziona. Zupełnie inaczej to sobie wyobrażałam.

Jeśli chodzi o zakończenie - epilog jest po prostu pomyłką. Jak i związek Pottera z Ginny... Ale nie o to chodzi. Podobno zakończenie miało mówić o tym, co stanie się z bohaterami po zakończeniu nauki w Hogwarcie. I co? I nic. Wspomnianych zostało kilka postaci i jedyne, co wiemy, to to, że Neville naucza zielarstwa. Nie tak miało to wyglądać.

Tak, jestem zawiedziona i chyba nic tego nie zrekompensuje...
Vilian jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem