RE: Błonia
*Nie wiem... - powiedział*
*wyciągnął różdżkę i jednym jej machnięciem zapalił fajke*
*pociągnął bucha*
*Słuchaj... taki jest już świat... moze stracić wszystko... może stracić Nikole i stracić szanse u Kamci... tak będzie skoro będzie się spotykał z nimi dwiema - powiedział*
*O... yy... Kamcia... ja iło że przyszłaś - powiedział ze sztucznym uśmiechem*
*szybko zagasił fajkę o pień drzewa i schował ją do kieszeni*
|