RE: Gryffindor
*Rozespana wychodzi z dormitorium*
*Siada w ulubionym fotelu*
*PW jest puste*
*Wyjmuje z kieszeni małe lusterko "Może coś ze sobą zrobię... - zastanawia się i po chili odkłada lusterko i robi sobie staranny warkocz*
*Gdy skończyła ponownie bierze lusterko i z torby wyjmuje błyszczyk. Delikatnie maluje nim sobie usta*
__________________
Trujące kwiaty, trujące liście drzew,
trujące róże pną się wokół mnie
|