RE: Gryffindor
*Bogu dzięki, że jednak nie poszłaś! - śmiejąc się z ulgą żegna się z Emmą - Papaa kochana ;* *
*Po chwili wstaje z fotela i idzie do dormitorium*
***
*Po paru godzinkach wychodzi z dormitorium i siada na parapecie*
*Obserwuje z góry błonie, a w tym przygląda się Krzyychu, który spokojnie sobie leży na trawie*
*Po dłuższej chwili wstaje i udaje się do dormitorium i wychodzi spowrotem razem ze swoim pamiętnikiem i piórem*
*Ponownie siada na parapecie i zaczyna pisać*
***
*Wychodzi z PW... prawdopodobnie na błonie xD*
__________________
Trujące kwiaty, trujące liście drzew,
trujące róże pną się wokół mnie
|