RE: Błonia
*No wiesz... teraz to co innego... Luzaczku heh - uśmiecha się bawiąc się włosami - Ale zaraz, zaraz. Jak to wyjeżdzasz?! - spytała przerażona - Oh przecież ja bez Ciebie tutaj umrę! - powiedziała ze smutkiem w oczach i przytuliła się do niego mocniej*
__________________
Trujące kwiaty, trujące liście drzew,
trujące róże pną się wokół mnie
|