RE: Gryffindor
*No wiesz...trudno mi powiedziec co sie stało,bo Syriusz poszedł do dormitorium,bo usłyszał jakis krzyk,no a później ja przybiegłam no i zobaczyłam jak krew ci sie leje z głowy.No i cie zanieśliśmy do Skrzydła Szpitalnego-udziela wyczerpującej odpowiedzi*
*Znowu dokucza jej ból głowy*
*Poprawia bandaze,które się lekko ześlizgnęły z jej włosów*
__________________
Gówno mnie obchodzi co i kto przywiózł na cargo, nagapiłem się już dość na tych co mieli mieć Gallardo, a prokurator zajął im nawet ich starą Mazdę, zresztą chyba żona przez to zostawiła cię niedawno.
|