RE: Gryffindor
*Dobrze... - powiedziała myśląc gorączkowo nad dobraniem odpowiednich słów - Wiesz, że mam do Ciebie słabość i wiesz również to, że nadal Cię kocham - drążyła nadal - Dlatego Ci przebaczam, ale proszę Cię... nie rań mnie więcej - dokończyła - A teraz wybacz, mam z kimś na pieńku i muszę to załatwić - wyszła z PW zostawiając Krzyycha samego*
*Poszła na błonia szukać Kate*
__________________
Trujące kwiaty, trujące liście drzew,
trujące róże pną się wokół mnie
|