RE: Błonia
*Myśl sobie co chcesz. Mi to akurat wisi - powiedziała zgryźliwie - Ale uwierz, mi to nie przeszkadza, że on cię traktuje inaczej niż inne dziewczyny. To jest wiadome, bo przeciez jesteś jego byłą. No właśnie... BYŁĄ - podkreśliła - A ja... a ja jestem z nim teraz i rozkoszuję się tymi pięknymi chwilami - zakończyła z uśmiechem*
*Ponownie poprawiła swoje włosy*
*A teraz wybacz, mam ważniejsze sprawy niż pogaduszki z tobą - odwróciła się na pięcie i ruszyła w stronę zamku*
__________________
Trujące kwiaty, trujące liście drzew,
trujące róże pną się wokół mnie
|