No dobra. Czas to skomentować... fajnie by było gdyby autor w ogóle zwracał uwagę na nasze komentarze, ale cóż... nie można mieć wszystkiego... no to jedziem xD.
Cytat:
Nagle drzwi otworzyły się i wszedł Draco Malfoy.
-Argus . Do Czarnego Pana !
|
Draco Malfoy. Władca i pan.
Argusie, ognistą!
Tak jest, paniczu Malfoy.
Cytat:
|
Filch pociąnął nosem i wyszedł ze skrzydła . Draco podszedł do Hermiony , i w tej samej chwili Hermiona się obudziła.
|
Draco ma bardzo pozytywną aurę. Aż się ludzie w okół niego budzą.
Cytat:
-No i co Granger ? - wycedził Malfoy.-Dobrze się czujesz?
-Zostawcie...mnie...w...spokoju!-ryknęła Hermiona.-Ron!Ha...
|
Draco ma naprawdę bardzo pozytywną aurę. Ludzie nie tylko się budzą, ale też od razu ryczą. Btw, ze śpiączki też potrafi wybudzić?
Cytat:
|
-Crusio.-powiedział Malfoy , a Hermiona zawyła z bólu.
|
Crusio - zaklęcie powodujące wycie.
Cytat:
|
-Cichutko , bo będę musiał na ciebie rzucić jakieś skuteczne zaklęcie.-rzekł.
|
Bo Crusio okazało się nieskuteczne. Nic dziwnego.
Cytat:
|
-Muszę już iść.Trzymaj się.-powiedział i zaczął ją całówać.
|
A Hermiona nie chciała go całówać, bo go nie lubiała!
Cytat:
|
-Fuj...zostaw mnie!Wogóle nie umiesz całować.-zadrwiła Hermiona , a Draco krzyknął : Petryficus Totalus , a Hermiona zamarła bez ruchu.
|
Tego nie skomentuję. To jest zbyt śmieszne samo w sobie.
Cytat:
|
Następnego ranka Ron,Harry i Ginny przyszli z samego rana do Hermiony.
|
Zaś następnego ranka przyszli do niej z samego wieczora.
Cytat:
|
-To Filch i Malfoy...to oni to zrobili.Mi , i pani Pomfrey.
|
To Malfoy! To on! W ogóle nie umie całować! I pani Pomfrey też nie!
Cytat:
|
-Co?Filch?-zapytała z niedowierzaniem Ginny.
|
Nie, nie Filch. Przejęzyczyłam się.
Cytat:
|
-Tak.On przystał do śmierciożerców.-wyjąkała Hermiona.
|
Uuu... Filch - bad boy...
Cytat:
|
-Wredny,stary, dupek!-krzyknął Ron.-I ten Malfoy , czubek nad czubkami.
|
Ronald, och Ronald... porażasz elokwencją!
Cytat:
W tej samej chwili do skrzydła weszła McGonagal.
-Potter,Weasley szybko!
Harry z Ronem pobiegli za nią do klasy zaklęć.
-Profesor Flitwick!
Na ziwemi obok katedry leżał martwy Filus Flitwick.
|
Pierwsze, co zwykle robi McGonnagal po znalezieniu zwłok to zawołanie uczniów. Och, ona zawsze była taka roztrzepana i spontaniczna!
Cytat:
|
-Ktoś go zamordował.-powiedziała płaczącym głosem Minerwa.
|
Albo spadł z katedry.
Cytat:
|
-Filch!I Malfoy!Pani Profesor Hermiona nam powiedziała , to Filch ją tak urządził , przystał do ludzi Voldemorta!-Krzyknął Harry.
|
Bonnie & Clyde; Filch & Malfoy.
Cytat:
|
-Już nie.Pani Profesor , niech nam pani uwierzy.
|
Uwierzyć, nie uwierzyć, uwierzyć, nie uwierzyć... sama nie wiem...
Cytat:
|
-No dobrze.Remusie zawołaj Argusa.
|
No dobrze, wierzę. Remusie, przyprowadź Argusa. Z pewnością przyjdzie, gdy tylko go zawołamy. W końcu co jak co, ale bycie woźnym zobowiązuje!
Cytat:
|
-Jego nie ma.Powiedział że ma ważną sprawę do załatwienia...
|
Mhm, zapchała się toaleta na drugim piętrze.
Cóż, merytorycznie to-to leży i już nawet nie kwiczy. Technicznie... ehh, chyba brakuje na to określenia. Zastanawiam się, czy autor kiedykolwiek czytał jakąś książkę? Bo nawet nie wie, jak poprawnie zapisać zdanie... Reszty błędów nie wytykam, bo wiem, że inne osoby mają to w zamiarze ;).