RE: SLYTHERIN
*Właśnie sens słów zawartych w liście od Peeves do niej dotarł*
*Zerwała się na równe nogi*
*NIE - krzyczy - TO NIE MOżE SIę TAK SKOńCZYć!!*
*Zaczyna krążyć po pokoju*
*NIe - mówi coraz szybciej - Ona nie mogła, przecież to nie ma sensu. To nie może tak być. Na co ona Czarnemu Panu. Rany, to przecież NIEMOŻLIWE! NIEMOŻLIWE < NIEPRAWDOPODOBNE NIEREALNE !!*
*przestaje krążyć - staje w miejscu*
*w jej oczach są łzy, i widać, że cała się trzęsie*
//HA! Wybłagałam jeszcze trochę czasu... tylko trochę nie wiem jak długo tu będe... :/ Ale jestem na razie xD //
|