Rowling genialnie zakończyła watek Snape'a, pojedynek z V. i "bitwa" o Hogwart były niesamowite. Poszukiwanie horkruksów nieco mnie rozczarowało, a już najgorsza była śmierć Freda, Tonks i Lupina. Oczywiście, jak to mam w zwyczaju, wypłakałam fontanne łez

A zakończenie, jak to napisał tekken93, sam epilog jest przesłodzony i, według mnie, napisany na odczepsię:rip: