RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
Wasze wypowiedzi są ciekawe i sęsowne. Osobiście uwarzam jednak , że to niebyła prawdziwa miłość. Myśle, że to było złudzenie. Moim zdaniem Lupin wkoncu uległ namową Tonks, nie chciał być sam, chciał mieć rodzinę. A Tonks? Myślę, że ona zadużyła się w Remusie, a potem w miarę jak on jej notorycznie odmawiał, zawzieła i im bardziej on niechciał tym bardziej jej zależało na tym związku.
A tak naprawdę co ich łączyło? Tak naprawdę mieli bardzo mało wspólnych tematów do rozmów, inne zainteresowania i charaktery.
Myślę, że Lupin zgodził się na ślub z Tonks z dobrych chęci, myślę, że ją lubił ( jak przyjaciela), ale nie kochał. A potem gdy Tonks spodziewała się jego dziecka nie miał wyboru, musiał ciągną to dalej. Ale moim zdaniem na początku to było zauroczenie ( które łatwo przychodzi i po paru latach mija) a potem pojawiły się obowiązki i zobowiązania. Moim zdaniem ten związek od początku nie był zbyt trafiony. Sama nie zwiazła bym Lupina z osobą pokroju Tonks. To już bardziej pasowała mi do niego taka jego "przyjaciółka"ze szkoły z FF na tej stronie. Ale to tylko moja opinia.
|