Wyświetl pojedyńczy post
Stary 08-31-2007, 01:26   #5
LunaMadness
Fan "Strefy 11" i tarota
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 63
Domyślnie RE: Co was rozśmieszyło?

Uważam, że było o wiele więcej śmiesznych tekstów:
już w pierwszym rozdziale (pełnym napięcia) LV po uśmierceniu nauczycielki mugoloznastwa mówi "obiad Nagini" (ok, może nie zbyt śmieszna sytuacja, ale mnie rozbroiła)
praktycznie cały rozdział "pożegnanie z Dursleyami" Harry mówi: "mam już dom, który zostawił mi ojciec chrzesny. z jakiego powodu miałbym chcieć wasz: tych wszystkich pięknych wspomnień?"
dalej" Dudley po raz pierwszy w życiu mówisz z sensem"
albo rozmowa Dedalusa z Vernonem: pochwalił Vernona za zdolność prowadzenia samochodu

"wuj vernon i ciotka petunia zamarzli gapiąc się na dudleja jakby obwieścił chęć zostania baleriną"

Hestia: ależ on wcale nie podziękował, tylko powiedział że nie uważa Harrego za darmozjada
Harry: tak, ale w ustach Dudleya to jak "kocham cię"

Harry do Kingsleya: myślałem, że ochraniasz mugolskiego premiera?
Kingsley: ty jesteś ważniejszy

gdy przyjechali po Harrego:
Fred miał świetne teksty: (Harry nie chce aby dublowali za niego) nikt z nas tak na prawdę tego nie chce, wyobraź sobie że coś pójdzie nie tak i pozostaniemy takimi wychudzonymi, czterookimi frajerami na zawsze
Harry: nic nie zrobicie, jeśli nie będę współpracował. potrzebujecie moich włosów
George: To się nam plan zawalił, nie mamy żadnych szans uzyskania twoich włosów bez twojej współpracy
Fred: tak, trzynastu na jednego kolesia, który nie może używać magii, nie mamy szans

Hermiony komentarz: och, wyglądasz smaczniej niż Crabbe i Goyle

Fred i George odwrócili się do siebie i powiedzieli razem: Wow, jesteśmy identyczni!!
Fred: no nie wiem, nadal jestem przystojniejszy

Ron: wiedziałem że Ginny kłamie na temat tego tatuażu

później w upadłym wojowniku
Harry: Accio Hagrid
(wiem mam przerąbane poczucie humoru, ale co on sobie myślał, że go złapie?)

Hermiona: Gdybym wzięła miecz i przeszyła cię nim, nie uszkodziłabym twojej duszy
Ron: co byłoby dla mnie dużym pocieszeniem, na pewno

Ron: Jak wyruszymy gul przeniesie się do mojego pokoju. myślę że się z tego cieszy - cóż, trudno powiedziec, bo on potrafi tylko jęczeć i ślinić się, ale dużo przytakuje gdy się o tym wspomina

Ron: zapomniałem że będziemy polowali na Voldemorta w przenośnej bibliotece

Czy oni będą brać ślub w moim pokoju? (Komentarz Rona na rozkaz mamy aby posprzątał pokój przed przyjazdem gości weselnych)

komentarz Georga na temat uciętego ucha do pani Weasley: teraz przynajmniej będziesz umiała nas odróżnić

Charlie: Norbert? Nazywamy ją teraz Norbertą.

Scrimgeour do Hermiony: czy planujesz karierę prawniczą?
Hermiona: nie, chciałabym raczej robić coś pożytecznego w życiu

Hermiona: my znamy bajkę o królewnie Śnieżce, Kopciuszku
Ron: a co to? jakaś choroba?

Fred o wujku: ale zanim ześwirował był duszą towarzystwa, wypijał całą butelkę whisky, wbiegał na parkiet, zciągał szaty i wyciągał sobie całe bukiety kwiatów z...

"Przepraszam bardzo" syknęła Hermiona ciągnąc kelnerkę z dala od okien, Harry usłyszał jak mruczy sugestię dotyczącą tego gdzie Ron może wsadziś swą różdżkę

uwielbiam jak JK zamiast umieszczać przekleństw (bitch chyba jest jedynym w całej serii) opisuje je w taki sposób, to takie słodkie,
wiem, że moje tłumaczenie pozostawia wiele do życzenia, ale proszę o wyrozumiałość: nie jestem profesjonalnym tłumaczem i jest dość późna pora
LunaMadness jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem