Mam pełen szacunek do tego co robi Fronczewski ale posłuchajcie z jakim zapałem, z jaką czcią czyta LoTR-a ten anglik a z jaką monotonią i obojętnością Fronczewski czyta HP...
Dla mnie Fronczewski olał tego audiobooka i go poprostu zrobił na odwal się... ;/
Jak słuchałem audiobooka Wiedźmina...
To było coś !
Do jednej postaci z książki dopasowana była jedna osoba czytająca. W oddali słychać było muzykę, raz szybką a raz wolną, dopasowywującą się do klimatu sceny dziejącej się aktualnie. Totalna profeska a nie to "coś" co Fronczewski nazywa audiobookiem HP
__________________
"–Szpiegowałem dla ciebie, kłamałem dla ciebie, narażałem dla ciebie rzycie, a wszystko to robiłem, by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mówisz mi, że hodowałeś go jak prosiaka na rzeź.
–To bardzo wzruszające, Severusie – powiedział z powagą Dumbledore. – A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
–Jego losem? – wykrzyknął Snape.–Expecto patronum
–Przez te wszystkie lata?...
–Zawsze."
7.02.2010r 21:30 - Setny post
7.07.2010r 21:30 - Dwusetny post
|