Kanibalizm...
No właśnie, kanibalizm... Domyślam się, że zaraz każdy z Was zacznie tutaj pisac, że nigdy nie posunąłby się do zjedzenia drugiego człowieka, ale wyobraźcie sobie taką sytuację:
Lecicie samolotem. Nagle ten się rozbija (np. w górach). Wy i jeszcze kilka(naście) osób przeżyliście. Jesteście zupełnie sami, z każdej strony otoczeni tylko śniegiem. Po kilku dniach zapasy jedzenia kończą się. Nikt nie przychodzi Wam na pomoc. Ludzie umierają. Jedyną nadzieją utrzymania się przy życiu jest zjedzenie drugiego człowieka. Czy w takich okolicznościach zdecydowalibyście się na to?
Ja osobiście nie mogę miec 100% pewności co zrobiłabym w takiej sytuacji, lecz sądzę, że nigdy nie zdecydowałabym się na taki czyn. Brak by mi było odwagi...
Do napisania tego tematu zainspirował mnie film "Alive: Dramat w Andach", który doskonale przedstawia taką właśnie sytuację.
|