RE: Gwardia Dumbledore'a
Zacznynamy:
Słońce jak co dzień chowało się za pagórki miejscowości o wdzięcznej nazwie Gburny Las. Cisza była namacalna. Rozleniwione koty szykowały się do snu. Babcia, z moherowym nakryciem głowy z antenką na czubku, nastawiała już radio (sami zgadnijcie jakie) na wieczorną audycję, aż tu nagle:
- JAK ŚMIESZ TAK DO MNIE MÓWIĆ!
- Przepraszam biedorneczko, ale....
- TY PLUGAWA SZLAMO!- Avada Kedavra!
Ciemną uliczkę oraz pobliskie domostwa wypełniła zielona poświata, a na niebie pojawił się dziwny dla mugoli znak - Czaszka z wężem w ustach
---
-Znowu kogoś zabili - Oznajmił z szokiem Auror.
Choć minęło już 2 lata od śmierci Voldemorta ataki Śmierciożerców nie ustawały - nie wszystkich zdołano pojmać....
- Musimy poinformować Gwardię Dumble....
Lecz ogromny wybuch zagłuszył jego słowa, a musiało to być....
Dokończ ....
|