Wyobraź sobie, ze świat Harry`ego jest realny.
Masz przy sobie różdżkę, spacerujesz ulicą, na której nikogo nie ma myśląc o niebieskich migdałach.
Nagle robi się ciemno jak tło na którym właśnie piszę tego posta i przerażająco zimno.
Zauważasz sunącą na Ciebie, zakapturzoną postać.
Wyciągasz różdżkę, koncentrujesz się...
No właśnie

. Czy mielibyście kłopot ze znalezieniem jednego, bardzo szczęśliwego wspomnienia, dzięki któremu przepędzilibyście dementorów, czy raczej dalibyście sie pocałować... ?
Ja osobiście bym miał drobny kłopot.
Nie to, że nie mam szczęśliwego życia, ale ciężko by mi było znaleźć jedno, tak szczęśliwe wspomnienie ;]