Wróć   HPN.pl > Fan Zone > Fan Fiction > Opowiadania - miniaturki

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 05-30-2007, 06:46   #1
Lestrange
Omijać szerokim łukiem
 
Lestrange na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 1,654
Wyślij wiadomość przez MSN do Lestrange
Domyślnie Koniec dwójki największych czarodzieji na ziemi

Gites, nie chcieli go zamieścić to go tutaj publikuje xD Wiem, że jest durny, ale to jest wersja podstawowa, bo tramtą drugą lepszą niestety skasowałam :

Był to przepiękny, letni wieczór, w którym wypełnić się miała pewna czarodziejska przepowiednia.
-Zebraliśmy się tutaj, aby połączyć więzem małżeńskim Billa Wesleya i Fleur Delacour...
-Dzień dobry, niestety musimy przerwać tą przepiękną uroczystość.
-VOLDEMORT!
Tak, Lord Voldemort zawitał na skromnym i zaczarowanym ślubie tej że pary, na którym znajdował się też Harry Potter.
-Potter nie mam ochoty wysłuchiwać tych wyznań miłosnych więc przejdźmy do rzeczy!
Armia śmierciożerców rzuciła się na czarodziejów w ich zwyczaju nazywanych zdrajcami krwi, oraz na wszystkich zgromadzonych.
-Zakończmy to wreszcie! AVADA KEDAVRA!
Harry uchylił się i natychmiast odpowiedział.
-Expeliarmus!
Voldemort z łatwością odbił atak.
-Tylko na tyle cię stać, chłopcu-wybrańcu?
-Ja sie dopiero rozgrzewam!
-Morsmordre!
To Bella Lestrange rzuciła ten czar i nagle na niebie pojawiła się czaszka z językiem węża.
Więc jest tu też Bellatrix, w końcu mam szansę pomścić Syriusza... - myślał Harry
-Avada Kedavra!
Już było o cal, już prawie trafił i...
-A więc zabiłeś już belle? Sam fakt, ze umiesz rzucać zaklęcia niewybaczalne, nie czyni cię jeszcze silnym czarodziejem Potter!
-I ciebie też Tom...
Harry obrócił się i zobaczył Snape'a.
-Ty... ty... TY MORDERCO!
-Ucisz się Potter i spójrz na niebo!
Harry spojrzał w górę i zobaczył dziwny portal, z którego wyleciał feniks, ale nie był to Faweks tylko jakiś inny feniks, tak znajomy Harry'emu iż czuł on promieniującą fale ciepła od tego przepięknego ptaka. Podczas gdy feniks powoli lądował, portal zmienił się w lwa i ów lew zaczął walczyć z wężem utkwionym w mrocznym znaku.
-Co do licha... Jak... Jak...
Feniks usiadł na ramieniu Harry'ego i zaczął mu śpiewać do ucha. Była to tak niezwykła pieśń, jakiej Harry jeszcze nigdy nie słyszał i której z pewnością nie mógł znieść Voldemort, gdyż upadł na ziemię i nie mógł się podnieść. Gdy feniks skończył, Harry poczuł w sobie nowe siły i był gotów do ataku. Nagle, jakby z nikąd pojawiła się Nagini. Feniks rzucił się na węża i rozstrzygnąć się miała bardzo ważna bitwa. Nagle Harry doznał szoku.
-To Dumbledor, to Dumbledor... TEN FENIKS TO DUMBLEDOR!
-Ale to niemożliwe! Snape, przecież ty go zabiłeś!
-Czy ty myślałeś, że po tylu latach spędzonych w Hogwarcie jestem gotów wrócić do was?
Snape zaśmiał się.
-Zapłacisz za to!
Snape zaczął walczyć z Voldemortem, ale Harry już tego nie widział, patrzył tylko na feniksa. Wąż owiną się wokół gardła złocistego ptaka i to samo stało się z lwem i wężem na niebie. Po chwili jednak lew rozszarpał węża na drobny mak, a pomimo tego, że Nagini ciągle była na prowadzeniu, padła martwa. Voldemort czuł jakby stracił część duszy. Feniks uśmiechną się ostatni raz do Harry'ego poczym zniknął w portalu.
-Ostatni horkuks, jak to możliwe...
Harry mamrotał coś pod nosem.
-On wrócił, by mi pomóc, by go zniszczyć, co ja jej nie zauważyłem, byłem tak głupi, że nie zauważyłem...
-Harry, może i nie mam już cząstek mojej bezcennej duszy, ale nikt nie pokona mojego ciała!
Harry zastanowił się chwilkę, po czym zauważył, że Tom się odwraca.
-A z tobą zdrajco jeszcze nie skończyłem!
Harry juz nie myślał o tym, skupił się na jednym...
-AVADA KEDAVRA!
Trafił w sam środek pleców Voldemorta, po czym ten upadł martwy. Harry złapał się za bliznę i upadł na ziemię... Słyszał jeszcze głosy przyjaciół...
-Dokonałeś tego Harry!
Widział też Severusa Snape, mistrza eliksirów, który po raz pierwszy w życiu uśmiechną się... Nagle przestał już nic widzieć... Oraz słyszeć...
Koniec
Lestrange jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 08-12-2007, 22:56   #2
Mirru
Member
 
Mirru na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 45
Domyślnie RE: [M] Koniec dwójki największych czarodzieji na ziemi

Jestem osobą wybredną, więc nie będzie cukierkowo. To będzie raczej konstruktywna krytyka:
Opisy gdzieś wywiało; nie wiemy po prostu nic o scenerii [poza tym, że był wieczór], strojach zebranych, samych zebranych, pogodzie, czy chociażby sposobie w jaki lśniły krwistoczerwone oczy Voldemorta w blasku zachodzącego słońca. Po prostu zero.
Ksiądz sobie nawija, nagle wpada banda śmierciożerców, na czele z Voldemortem [Bo przecież na miejsce, w którym przebywał Harry Potter nie zostały nałożone żadne zaklęcie ochraniające. No bo po co? Świat będzie piękniejszy bez jedynego człowieka, który może zniszczyć Czarnego Pana!], który na wejściu jeszcze uprzejmie się wita; czekałam na moment, w którym pobłogosławi związek małżeński.
Harry się wścieka, Voldemort też, ciskają kilka zaklęć, nagle pojawia się Bella, która popisuje się swoimi czarami, na co nasz cnotliwy Harry nie waha się ani sekundy i natychmiast ją zabija... tak. Oczywiście jego zaklęcie niewybaczalne jest odpowiednio silne i chłopak trafia za pierwszym razem.
Akcja pędzi na łeb, na szyję. Rach, ciach i tak oto Największy Czarnoksiężnik Wszechczasów poszedł czarować ziemię od spodu.
Poza tym: błędy, literówki- od groma, od braku znaków interpunkcyjnych nie wspomnę. Nawet nie chce mi się nawet tego wyliczać.
Ale spokojnie, jest także coś, co mi się podobało; Dumbledore jako feniks + dwie ostatnie linijki. Całkiem fajnie zakończone.
Co tu dużo mówić; potencjał masz, więc jeszcze się wprawisz.
Życzę weny- szczególnie do opisów.
Mirru jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 08-13-2007, 15:51   #3
Arwen 20
Member
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 79
Domyślnie RE: [M] Koniec dwójki największych czarodzieji na ziemi

nie gadaj mirru mi się bardzo podobało
Arwen 20 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 08-13-2007, 20:20   #4
Mirru
Member
 
Mirru na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 45
Domyślnie RE: [M] Koniec dwójki największych czarodzieji na ziemi

Piszę to, co uważam; wolność słowa.
A o gustach się nie dyskutuje.
Mirru jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 09-28-2007, 02:36   #5
bursztynowaparasolka
Junior Member
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 2
Wyślij wiadomość przez MSN do bursztynowaparasolka
Domyślnie RE: [M] Koniec dwójki największych czarodzieji na ziemi

Jestem dość wybredna, jeśli chodzi o całe opowiadania, a do takich krótkich, przykładam jeszcze większą uwagę. Ponieważ sądzę, że jeśli chcesz coś opublikować, musisz wiele razy to sprawdzić. Powiem, że mnie zaskoczyłaś, ale nie w pozytywie tego słowa.

Opisy poszły żegnać błędy i literówki na lotnisku?
Tak to wygląda.
Jest tych wcześniejszych od groma.
Niczego nie mogę się dowiedzieć z opowiadania, wiem tylko, że trwa sobie wesele, jest wieczór, wpada miły Voldek na ślub, chyba prezent przynieść, grzecznie się wita, Bella też wpada w odwiedziny i popisuje się swoimi zaklęciami. Nasz kochany, bezbronny Harry umie już rzucać taką dobrą Avadę, że już zabija? Gdzie się tego nauczył? I kiedy? O, zobaczmy, zabił też Marvola.

Pomysł, nawet ciekawy.
Mój ulubiony aspekt, to ten z Feniksem jako Albusem D.
I ten z uśmiechem Snape.

Mam nadzieję, że pracujesz nad resztą. Bo mogłabyś wiele osiągnąć, jeśli byś się bardziej przyłożyła.
Życzę powodzenia.
bursztynowaparasolka jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 09-28-2007, 15:14   #6
E-Vaire
Super Moderator
 
E-Vaire na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Aug 2006
Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 1,768
Domyślnie RE: [M] Koniec dwójki największych czarodzieji na ziemi

bursztynowa, a to dobre xD Po prostu uśmiałam się czytając to coś. Napisałaś wszystko to co napisała Mirru! Jesteś żałosna i jeśli masz zamiar powtarzać słowa innych - w ogóle nic nie pisz.
E-Vaire jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 10-08-2007, 20:07   #7
Mirru
Member
 
Mirru na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 45
Domyślnie RE: [M] Koniec dwójki największych czarodzieji na ziemi

Plagiat mej cennej opinii.
Zamorduję.
Avhhhhhada kedavrhhhha! I wshystko cię bolly.
Mirru jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 10-28-2007, 21:42   #8
Lestrange
Omijać szerokim łukiem
 
Lestrange na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 1,654
Wyślij wiadomość przez MSN do Lestrange
Domyślnie RE: [M] Koniec dwójki największych czarodzieji na ziemi

O ludzie jak ja to dawno napisałam xDD Ahh wracają wspomnienia ^^ Ale nie martwcie się, tera pisze o wiele lepiej

EDIT: Do kasacji z tym :P
Lestrange jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-31-2007, 14:26   #9
Moniczka_16
Member
 
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 62
Wyślij wiadomość przez MSN do Moniczka_16
Domyślnie RE: [M] Koniec dwójki największych czarodzieji na ziemi

spoko ff
ak się przełamię to sama takie coś napiszę
Moniczka_16 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 04-22-2009, 19:58   #10
Ginny_Kitty
Świr wymagający opieki
 
Ginny_Kitty na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 308
Domyślnie

Brr... Masakra... Totalnie masakra. I ty się dziwisz, że tego nie przyjęli? Nie dość, że nie ma to najmniejszego sensu to jeszcze w każdym zdaniu jest więcej błędów niż liter.
Sama fabuła jest tragiczna. Tak, nagle się pojawia Voldi, Harry załatwia Bellatrix, "Dumbledor" wraca jako feniks i Harry załatwia Voldiego. Następnie happy end w postaci uśmiechu Snape'a, a potem coś dziwnego. I wszyscy świetnie się bawią na weselu... Jakie to banaln, proste, łatwe...
Wybrałam niektóre błędy:
Cytat:
Napisał Lestrange Zobacz post
Koniec dwójki największych czarodzieji na ziemi
Sam tytuł zniechęca. Już wiadomo, co będzie w ficku. I jeszcze ten błąd. Pisze się "czarodziei"...
Cytat:
Napisał Lestrange Zobacz post
-Potter nie mam ochoty wysłuchiwać tych wyznań miłosnych więc przejdźmy do rzeczy!
Hmm... To raczej nie jest styl Voldemorta. Niekanoniczny. Jakich wyznań miłosnych? W każdym bądź razie brak tam również przecinka po "Potter"...
Cytat:
Napisał Lestrange Zobacz post
-Tylko na tyle cię stać, chłopcu-wybrańcu?
-Ja sie dopiero rozgrzewam!
Naucz się odmieniać słowa "chłopiec" i "wybraniec" przez przypadki...
Cytat:
Napisał Lestrange Zobacz post
To Bella Lestrange rzuciła ten czar i nagle na niebie pojawiła się czaszka z językiem węża.
To zdanie też jest jakieś dziwne. Ja napisałabym coś w stylu: "Bellatrix Lestrange machnęła różdżką, a na niebie pojawił się Mroczny Znak".
Cytat:
Napisał Lestrange Zobacz post
-A więc zabiłeś już belle? Sam fakt, ze umiesz rzucać zaklęcia niewybaczalne, nie czyni cię jeszcze silnym czarodziejem Potter!
Wydawało mi się, że imiona pisze się z wielkiej litery. Brak polskiego znaku. I przecinka przed "Potter"...
Cytat:
Napisał Lestrange Zobacz post
Harry spojrzał w górę i zobaczył dziwny portal, z którego wyleciał feniks, ale nie był to Faweks tylko jakiś inny feniks, tak znajomy Harry'emu iż czuł on promieniującą fale ciepła od tego przepięknego ptaka. Podczas gdy feniks powoli lądował, portal zmienił się w lwa i ów lew zaczął walczyć z wężem utkwionym w mrocznym znaku.
Źle skonstruowane zdania, nieprzyjemne przy czytaniu. I nie podoba mi się ta walka z wężem w Mrocznym Znaku (wielka litera)...
Cytat:
Napisał Lestrange Zobacz post
-To Dumbledor, to Dumbledor... TEN FENIKS TO DUMBLEDOR!
Jakbyś pomyliła się raz, byłoby źle, ale już trudno, jakoś by uszło. Ale trzy razy pod rząd nazwisko jednej z najważniejszych postaci... Tak na przyszłość: Dumbledore...
Cytat:
Napisał Lestrange Zobacz post
-Ale to niemożliwe! Snape, przecież ty go zabiłeś!
-Czy ty myślałeś, że po tylu latach spędzonych w Hogwarcie jestem gotów wrócić do was?
Snape zaśmiał się.
To miało być wytłumaczenie, dlaczego niby Snape nie zdradził Zakonu? Dlatego, że tyle lat spędził w Hogwarcie? Snape miał na tyle silny charakter, że jakby nie chciał, nie powróciłby na jasną stronę...
Cytat:
Napisał Lestrange Zobacz post
-Harry, może i nie mam już cząstek mojej bezcennej duszy, ale nikt nie pokona mojego ciała!
Trochę dziwne, że powiedział "Harry", ale trudno. I wątpię, żeby się nie przejął utratą swojej, jak samą powiedział, bezcennej duszy...
Cytat:
Napisał Lestrange Zobacz post
Widział też Severusa Snape, mistrza eliksirów, który po raz pierwszy w życiu uśmiechną się...
To pewnie miał być śliczny i kochany happy end, po którym z zaskoczenia Harry umrze... Po pierwsze: Mistrza Eliksirów, a po drugie - uśmiechnął się. Jakie to romantyczne!
Cytat:
Napisał Lestrange Zobacz post
Nagle przestał już nic widzieć... Oraz słyszeć...
A tego po prostu nie rozumiem. Dlaczego tak się stało?
Pozdrawiam
__________________
Okrągły pokój wspólny Ravenclawu przypominał klatkę dla kanarków – wpuszczone w ściany filary podtrzymujące półkoliste sklepienie całkiem zgrabnie udawały pręty. W zachodniej ścianie widniało kilka okien – szyby w ich górnych, półokrągłych ćwiartkach pokryte były rysunkami kruków. Magiczne ptaki trzepotały skrzydłami lub poprawiały pióra, wypełniając wnętrze barwnymi błyskami światła. Pokój utrzymany był w odcieniach błękitu i brązu.
Stowarzyszenie Snaperek
Ginny_Kitty jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Koniec przygdy __Cameron__ Kosz 24 11-14-2009 13:34
Ten sam początek i koniec annklem Gry i zabawy... 72 10-09-2009 21:33
Czy to koniec wszystkiego? OLCIA Kosz 31 07-15-2009 09:31
To naprawdę koniec??? Hermi004 Kosz 2 03-30-2008 16:15
Pod koniec ksiazki... Gregor Kosz 18 03-19-2008 16:38


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:32.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.