Wróć   HPN.pl > Fan Zone > Fan Fiction > Opowiadania - miniaturki

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 05-02-2009, 21:49   #1
Jolsey Siria Black
Fan "Strefy 11" i tarota
 
Jolsey Siria Black na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 67
Wyślij wiadomość przez ICQ do Jolsey Siria Black Wyślij wiadomość przez Skype&trade do Jolsey Siria Black
Domyślnie Twist with Twins +16

Uwaga - W opowiadaniu mogą pojawić się sceny erotyczne oraz wyrażenia wulgarne

W drodze do dziurawego kotła musiałam zahaczyć o sklep, w którym pracowała moja starsza siostra, Veritannah. Oczywiście, ta idiotka znowu zapomniała kluczy, a ja zamierzałam zjawić się w domu dopiero rano.
- Magiczne Dowcipy Weasleyów – przeczytałam z przekąsem napis na szyldzie wchodząc do sklepu.
Kiedy już przecisnęłam się przez tłumy podziwiające gadżety ujrzałam siostrunię stojącą za ladą.
- Cześć mała. – Powitała mnie sucho, – Czego chcesz? Mamy całkiem nową kolekcję płynów na trądzik…
- Nie, nie chcę nic kupować. – Przerwałam jej. – Znowu zostawiłaś swoje klucze, a ja wychodzę poszaleć w jakimś mugolskim klubie. Poza tym i tak nie miałabym ochoty czekać na ciebie jak pies.
Uśmiechnęła się szyderczo. - Świetnie, że wychodzisz. Przynajmniej znowu podrywać moich szefów.
Spojrzałam na nią z ukosa. Czyżby planowała jakąś imprezę?
- Nawet nie pytaj, bo i tak nie jesteś zaproszona – powiedziała, jakby czytając mi w myślach.
Wzruszyłam ramionami i odwróciłam kierując się do wyjścia, kiedy wpadłam na właściciela, Freda. Naprawdę, wpadłam mu w ramiona.
- Holly, dawnośmy się nie widzieli – powiedział, uwalniając mnie z uścisku.
Był na pewno w moim typie, no i zawsze pociągały mnie długie włosy u facetów.
- Uhm. – Postanowiłam zgrywać obojętną w mój zwykły, doprowadzający płeć brzydką do szału sposób. Miałam już wychodzić, kiedy przytrzymał mnie za rękę.
- Będziesz w domu dzisiaj wieczorem? Wpadamy do was na mecz… Verity nic Ci nie mówiła?
Pokiwałam głową przecząco.
- Zamierzam zabawić po mugolsku, jakkolwiek to brzmi, ale może wrócę wcześniej. A teraz puszczaj, śpieszę się.

Wróciłam do domu wpół do dwunastej, bo jakiś ćwok wyrzucił nas z klubu - że niby jesteśmy niepełnoletnie. Nie wiedziałam, o co mu chodzi, miałam przecież swoje siedemnaście lat, skończone kilka miesięcy temu, a wyglądałam na trochę więcej.
Przekręciłam klucz w drzwiach, zdjęłam szpilki i weszłam do salonu, nieco podchmielona.
- Miałaś nie wracać na noc – oburzyła się Verity, na co prychnęłam. Nie ma, co, kochana siostrzyczka.
A tak na marginesie, była jeszcze bardziej wcięta niż ja.
- To mi babcia przepisała mieszkanie, więc zamknij pysk.
Z kuchni wynurzyli się Weasleyowie z (tego, co zauważyłam już czwartą) butelką wina.
- Niech zostanie, Vier.
Po półgodziny, kiedy siostrzyczka wlała w siebie ostatni łyk wina, ze swojego pucharku, a Krum już prawie dostrzegł znicza, powiedziała, że jest zmęczona i idzie spać.
Kiedy zamknęła drzwi do swojej sypialni, Bułgaria wygrała mistrzostwa, a MTv (Magic Television) skończyło nadawanie, nalałam sobie trochę wina do czarki i pozwoliłam na rozłożenie nóg na kolanach Freda. Nie zrzucił ich, więc uznałam to za dobry znak.
Kiedy byłam już pewna, że Verity śpi, pozwoliłam sobie na rzucenie kilku lżejszych tematów, za które siostra mogłaby przetrącić mi głowę.
Oni, jak to faceci, myślący tylko kroczem, byli nieco zbyt rozochoceni, ale to działało tylko na moją korzyść.
- Zastanawiam się – mruknęłam przerywając Georgowi – jak by to było… mieć was oboje, na raz.
Spojrzeli po sobie z lekkim przestrachem
- Mała, mówisz serio?
Nie taka znowu mała, frajerze, pomyślałam.

Ostatnio edytowane przez Jolsey Siria Black : 05-04-2009 o 18:45.
Jolsey Siria Black jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 05-02-2009, 21:55   #2
Jolsey Siria Black
Fan "Strefy 11" i tarota
 
Jolsey Siria Black na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 67
Wyślij wiadomość przez ICQ do Jolsey Siria Black Wyślij wiadomość przez Skype&trade do Jolsey Siria Black
Domyślnie Twist with Twins +16 c.d.

- Skoro nie chcecie…
- Nie to, że nie chcemy – wyrwało się Fredowi. – Ale możesz wpaść na pomysł dziecka i wtedy…
- Wasz interes leży, a "Prorok" żywi się waszym nieszczęściem? Nie. Zażywam najlepszą trutkę na wpadki w całym magicznym Londynie. Myślicie, że jestem nowicjuszką?
Oboje pokręcili głowami
- Więc, jeśli macie dość odwagi, zapraszam do sypialni.
Widocznie nie sądzili, że mówię poważnie, bo kiedy kilka minut później weszłam do swojego pokoju, siedzieli na łóżku i przeglądali jakieś gazety.
Z tego, co miałam na sobie, zmieniłam tylko górę, więc miałam na sobie gorset, spódnicę i rajstopy. Nie zapomniałam jednak o uprzednim ściągnięciu bielizny.
- Ja wcale nie żartowałam – mruknęłam zapalając różdżką świece.
Usiadłam jednemu z nich na kolanach i musnęłam mu kilka razy szyję językiem. Drugi z bliźniaków najwyraźniej poczuł się zazdrosny, bo odłożył czytaną gazetę i musnął językiem moje wargi, po czym zabrał się do ściągania mi rajstop.
Oczywiście chwilę potem leżały na podłodze, niezdatne do ponownego założenia.
Postanowiłam wymusić na nich inicjatywę kładąc się pomiędzy rudzielców i poczekać chwilę na rozwój wydarzeń. Po chwili Fred przewrócił mnie na brzuch i zaczął rozpinać gorset.
- Tylko bez emocji, ten gorset kosztował tyle, co wasz dzienny utarg, więc nie porwijcie go – warknęłam, kiedy poczułam, że oboje mocują się z niezbyt delikatnie mocują się z zamkiem.
- Możemy kupić takich pięć – mruknął Georgie podnosząc mnie z talii tak, by Fred mógł wyciągnąć gorset.
- Żebyś za każdym razem miała inny, Holly – Fred uśmiechnął się szelmowsko rzucając gorset przez lewe ramię.
Przewróciłam się na plecy ukazując im kształtne piersi. Mogłabym przysiąc, że zaświeciły im się oczy.
- Chłopcy, musicie się postarać, bo jeśli będziecie słabi nie będzie drugiego razu… Poza tym, Verity zawsze o pierwszej budzi się i idzie do toalety, więc przestańcie gadać i weźcie się do roboty.
- Jaka groźna. – George nachylił się nade mną, a Fred już kreślił językiem po moim ciele.
Ponieważ George poczuł się nieco odtrącony, podniosłam się na poduszkach z zamiarem przygarnięcia i jego, ale zorientowałam się, że oni wciąż są w swoich mugolskich ubraniach.
Chwyciłam za zamki ich bluz i pociągnęłam w dół odsłaniając koszulki z logo ich sklepu.
- Nie ma to, jak samouwielbienie…, ale nie martwcie się, ja też na to cierpię. Zostawcie mi taką koszulkę, co? Na pamiątkę? – Poprosiłam zdejmując shirt George’owi.
Siedzieli teraz, oboje półnadzy, wpatrując się we mnie jak wygłodniały sęp na mięso.
- Dalej to chyba sami sobie poradzicie?
Zdjęli szybko spodnie i bokserki.
Ponownie położyłam się pośrodku łóżka. Tym razem inicjatywę przejął George, kiedy zaczął całować moje piersi. Robił to w sposób, jakim nie uraczył mnie jeszcze żaden facet; tak jakby z całego tego pożądania nie wiedział, co robi. Był taki niedoświadczony i to podobało mi się najbardziej. Fred siedział na łóżku i delikatnie masował mi stopę, oglądając jednocześnie oglądając mój pedicure. Drugą zaś stopę trzymałam na jego ramieniu nasłuchując, czy Verity naprawdę śpi. Gdyby weszła teraz do mojego pokoju, jak to miała w zwyczaju, bez pukania, byłaby lekka skifa. Odpędziłam do siebie tą myśl i podpełzłam do Freda i zaczęłam lekko go prowokować.
- Hm…Fredziu? – ścisnęłam jego prawy pośladek.
Nie mogłam dokończyć, bo dał o sobie znać George, lekko przyciągając mnie do siebie, najwidoczniej zazdrosny o brata.
Odwróciłam się, więc do Georga i zaczęłam go całować siedząc wciąż na kolanach jego bliźniaka. Poczułam coś sztywnego na wysokości kości ogonowej a chwilę potem nieco pod pępkiem.
- A więc moje marzenie się spełniło – mruknęłam po chwili, kiedy już miarowo posuwałam się w górę i w dół, starając się, by żaden z braci nie poczuł się gorszy.
Oczywiście o wiele trudniej było mi całować Freda, ale raz na jakiś czas okręcałam się, żeby i jego cmoknąć.
Nagle w głowie zaświtał mi pomysł na pozór głupi, ale baaaardzo słodki.
- Chłopcy, zrobilibyście coś dla mnie? – Wymruczałam prosząco.
- Pewnie – zgodził się Fred masując moją po lewą pierś
Rybka złapała haczyk, pomyślałam. W tym samym czasie George też przytaknął.
- Pocałujcie się tak, jak całowaliście mnie.
George zrobił wielkie oczy.
-No już, obiecaliście!
Spojrzeli na siebie z przerażeniem i powoli przybliżyli się do siebie.
Z wielkim uśmiechem na twarzy obserwowałam, jak muskają nawzajem swoje wargi.
Poczułam, jak rośnie we mnie podniecenie. Całowali się, a każdy z nich lekko skubał moją pierś. Chwilę potem oderwali się od siebie i znowu zajęli się mną, a ja stwierdziłam, że jestem już blisko i zaczęłam pojękiwać Georgowi do ucha, żeby nie przestawał.
Nagle ogarnęło mnie przerażenie.
Klamka trzasnęła, a drzwi pokoju V. Znajomo skrzypnęły.
Cholera, pomyślałam. Zaczęliśmy nasłuchiwać we trójkę. Na szczęście siostrzyczka w pijackim amoku poczłapała do łazienki, załatwiła nocną potrzebę, a już po chwili trzasnęła drzwiami do swojego pokoju. Odetchnęłam.
Wróciliśmy do naszych wspólnych zajęć.
Pół godziny później leżałam już dysząc cicho między śpiącymi Fredem i Georgiem. Na twarzach wymalowane mieli zadowolenie i słuchając, jak pochrapują cicho, miałam nieskromne wrażenie, że to jedna z najlepszych nocy w ich życiu.

Kilka miesięcy później ojciec zarządził wspólne wyjście na urodziny jego znajomego, Artura.
Nie miałam ochoty nigdzie iść, ale w końcu postanowiłam dać za wygraną i z ciepłego dresu przebrałam się w moje ulubione rurki i pierwszą koszulkę, którą wyciągnęłam z szafy, a była to właśnie ta, którą zabrałam George'owi, nawiasem mówiąc trochę na mnie przyduża.
Ojciec poinformował mnie, że zmierzamy do Nory. Zastanawiałam się, kim jest znajomy ojca, ale stwierdziłam, że to będzie kolejny, nudny wieczór typu „u cioci na imieninach”
- Nora – krzyknęłam wchodząc do kominka
Otoczyły mnie zielone płomienie, a po chwili znajdowałam się w nieco zagraconym, ale miłym salonie. Rozejrzałam się i nagle mnie zatkało.
Na kanapie siedzieli Fred i George, tak samo zaskoczeni jak ja.
- Hm… cześć chłopaki.
- Wy się znacie? – Verity zrobiła się podejrzliwa. Najwidoczniej nie pamiętała wieczoru, gdy zalana w trupa zostawiła nas samych sobie.
Chłopcy wyszczerzyli do mnie zęby.
- Znamy. Może pokazać ci nasze nowe gadżety, Holly? – odezwał się Fred - Mamy caaaałkiem nową kolekcję, zabawek erotycznych.
To ostatnie zdanie wyszeptał mi do ucha. A mi właśnie poprawił się humor.

;]
Jolsey Siria Black jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 05-03-2009, 18:23   #3
Gimbya
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 170
Domyślnie

Haha, chyba lubisz pisać lovestory z Fredem i Georgem... A teraz nawet erotyk. ;P
Nie mogę stwierdzić, czy mi się podobało... Było to, moim zdaniem, nieco "za suche". Nie wiem, jak to inaczej określić.
Może ktoś inny napisze coś podobnego, co ja bym chciała, to wtedy zedytuję i się pod tym podpiszę, bo nie potrafię ubrać tego w słowa. ;]
Gimbya jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 05-03-2009, 18:39   #4
Sarahis
Super Moderator
 
Sarahis na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: bunnyland
Posty: 1,964
Domyślnie

Gimbya, ja podejrzewam, o co ci chodzi, ale jak ubiorę to w słowa niektórzy, ba, wszyscy mogą uznać, że jestem zboczona. xD Aha i jedno rzuciło mi się w oczy:
Cytat:
oglądając jednocześnie oglądając mój pedicure.
Ogólnie fick nie jest zły, choć dla mnie jak na erotyk, to dość słabo. Nie wiem, pewnie za dużo się tego rodzaju FF-ów naczytałam. ;]
__________________

"Mój związek się zakończył. A dokładniej, zniknęły moje koty, które były dla mnie jak dzieci, co nie każdy będzie w stanie zrozumieć. Nie jestem osobą, która jest w stanie odnosić się emocjonalnie do żywych istot, ale byłem bardzo przywiązany do swoich kotów, być może dlatego, że były jedynymi ludźmi, którzy nie mogli mnie osądzić, bo nie potrafią mówić."
Sarahis jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 05-03-2009, 19:52   #5
Serea
Omijać szerokim łukiem
 
Serea na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 1,498
Wyślij wiadomość przez MSN do Serea
Domyślnie

*patrzy na tytuł, uśmiecha się diabolicznie* 16? To tylko rok różnicy...

*wzdycha głęboko* Co ja biedna mam powiedzieć? Sarahis ma rację, że fick jako taki nie jest zły, ale cóż... Erotyk to był dosyć słaby. Przeczytałam ich w życiu dosyć dużo. A ten zupełnie nie zrobił na mnie wrażenia. Był suchy, niemożliwie suchy. Nie przyprawiał o to cudowne bicie serca, ani chociaż o gram ciekawości. Ot, coś takiego przeczytasz i nic. Szczerze? Nie podobało mi się. Jestem po prostu przyzwyczajona do "innego" rodzaju erotyków.
__________________
" - Ten Eyrieńczyk był zbyt arogancki, jak na twoje potrzeby.
- Masz brata, który jest jeszcze bardziej arogancki,
- Chcesz się z nim przespać?
- Prędzej zjem dżdżownicę. Żywą.- Ponieważ zemdliło ją na samą myśl o tym, pociągnęła spory łyk brandy. - Choć oczywiście go lubię - dodała. - Może nawet trochę go kocham, tak po siostrzanemu... kiedy nie jest takim upartym fiutem.
- Aha. Tak z pięć minut w miesiącu."

Kocham Daemona i Surreal xD
Serea jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 05-03-2009, 20:00   #6
MalaCzarna
Świr wymagający opieki
 
MalaCzarna na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Lokalizacja: Między kawą a kawą
Posty: 330
Domyślnie

Cytat:
W drodze do dziurawego kotła
Skoro to nazwa własna, to niech nią pozostanie. Używaj wielkich liter…to już kolejny twój ff, gdzie zupełnie to olewasz.

Cytat:
Świetnie, że wychodzisz. Przynajmniej znowu podrywać moich szefów.
Ale, że co? Uciekło chyba jakieś słowo. Albo jestem totalnie niekumata.

Cytat:
Nie ma, co, kochana siostrzyczka.
Bez przecinka po >ma<

Cytat:
Kiedy zamknęła drzwi do swojej sypialni, Bułgaria wygrała mistrzostwa, a MTv (Magic Television) skończyło nadawanie, nalałam sobie trochę wina do czarki i pozwoliłam na rozłożenie nóg na kolanach Freda.
Pomijając to, że zdanie jest przeraźliwie długo, to troche jest nielogiczne. Wychodzi na to, że Bułgaria wygrała dlatego, że Verity zamknęła drzwi. Poza tym, jak można rozłożyć nogi na kogoś kolanach? Chyba położyć, tak...?

Cytat:
wpatrując się we mnie jak wygłodniały sęp na mięso.
>W< mięso a nie >na< mięso.

Cytat:
oglądając jednocześnie oglądając mój pedicure.
Wspomniane już.

Ciężko się to czyta. Nie ma polotu, plastyczności. Jeśli bierzesz się za takie rzeczy, to licz się z tym, że opisy muszą być lekkie, a to co zrobiłaś to raczej garść suchych faktów. I te opisy ubioru. Trochę amatorką zapachniało, a po „Niefortunnej lisicy” wymagania co do ciebie są wysokie.
__________________
"- Starzeję się. Zaczynam mieć skrupuły.
- Ano, zdarza się u starych- spojrzała na niego ze współczuciem- Odwar z mioduszki pomaga na to. A narazie kładź sobie poduszeczkę na siodło.
- Skrupuły- wyjaśnił poważnie Jaskier- to nie to samo co hemoroidy, Milva. Mylisz pojęcia."
MalaCzarna jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 05-03-2009, 20:33   #7
Gimbya
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 170
Domyślnie

Cytat:
Napisał Sarahis Zobacz post
Gimbya, ja podejrzewam, o co ci chodzi, ale jak ubiorę to w słowa niektórzy, ba, wszyscy mogą uznać, że jestem zboczona. xD
Taaak, chyba o coś takiego mi chodziło. Też sądzę, że to nie jest powalający erotyk, czytałam już o "mocniejszych scenach erotycznych", jak ty to ujęłaś, Jolsey.
Gimbya jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 05-03-2009, 21:11   #8
Jolsey Siria Black
Fan "Strefy 11" i tarota
 
Jolsey Siria Black na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 67
Wyślij wiadomość przez ICQ do Jolsey Siria Black Wyślij wiadomość przez Skype&trade do Jolsey Siria Black
Domyślnie

Pisałam to jakieś... półtora roku temu i jakoś nie chciało mi się zbytnio poprawiać.
Lisica jest pisana jest na bieżąco i dlatego jest taka bezdenna przepaść ;}
Mogę uchylić rąbka/rąbek? xP tajemnicy, że w Lisicy również pojawią się sceny +16, jednak są zdecydowanie lepsze xP
Nie wiedziałam że mój tamtejszy styl jest aż taki denny, ale po przeczytaniu waszych komentarzy otworzyły mi się oczęta.
Ah. I zapraszam do dalszego śledzenia losów Jolsey S. Black )
Jolsey Siria Black jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 05-03-2009, 21:30   #9
fuerte
Super Moderator
 
fuerte na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 527
Wyślij wiadomość przez ICQ do fuerte Wyślij wiadomość przez AIM do fuerte Wyślij wiadomość przez MSN do fuerte Wyślij wiadomość przez Yahoo do fuerte
Domyślnie

Mi też się nie specjalnie podobało, ale w końcu trening czyni mistrza. Nie przeszkadzał mi styl jako taki, ale było trochę powtórek i literówek, które już niestety rzucały się w oczy. Ogólnie nie jest źle, ale wydaje mi się, że potrafiłabyś napisać to o wiele lepiej. Pozdrawiam.
__________________
Emily: I can just see it now, in lights, "Naomi, get to know me".
Naomi: I thought it was quite catchy.
Emily: Yeah, well so's AIDS.
fuerte jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 05-04-2009, 15:01   #10
Ginny_Kitty
Świr wymagający opieki
 
Ginny_Kitty na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 308
Domyślnie

Nie podobało mi się. Od 16 lat? No bez przesady. Trochę nudne, i (jak wszyscy to już pisali) suche. Umiesz lepiej pisać, Jolsey.
__________________
Okrągły pokój wspólny Ravenclawu przypominał klatkę dla kanarków – wpuszczone w ściany filary podtrzymujące półkoliste sklepienie całkiem zgrabnie udawały pręty. W zachodniej ścianie widniało kilka okien – szyby w ich górnych, półokrągłych ćwiartkach pokryte były rysunkami kruków. Magiczne ptaki trzepotały skrzydłami lub poprawiały pióra, wypełniając wnętrze barwnymi błyskami światła. Pokój utrzymany był w odcieniach błękitu i brązu.
Stowarzyszenie Snaperek
Ginny_Kitty jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:01.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.