Draco daj to swoje*Zmieniłam zdanie xD* Jak coś mam plan
*Uśmiechnęłam się widząc mine Dracona szczęśliwego że nie musi się męczyć nad następnym*
Patrz Angie!cOn by nie chcial zrobić drugiego leń! xD Zmęczyl się*Zaczęłam się śmiać*
*Draco znowu ruszył w pogoń za mną*
Tym razem cie nie uratuje!*Krzyknęła za mną kuzynka xD*
*Prawie bym się zabiła na zakręcie*
*Dopadł mnie*
Nie rób mi krzywdy*Pękałam ze smiechu*
*Zaczął mnie łaskotać*
P-P-Przestań*Leżałam na podłodze*
*Angela szła dalej dając nam do zrozumienia że mamy iść*
*Wstałam expressowo*
*Pobiegłam za kuzynką*
Zostajesz*Krzyknęłam do Dracona*
*Nagle BUM!!*
*Wpadłam na Angelę i sie przewróciłyśmy*
S-Sorry*Zaczęłam się śmiać*T-To jego wina!
*Wskazałam na chłopaka*
Osz ty!*Krzyknął*
*Złapałam Angelę jedną reką za szyje*
Nawet nie próbuj się wyrywać*Szepnęłam*
Nie podchodź bo jej coś zrobie*Powiedziałam*
*Jednak ręce mi sie zabardzo trzęsły*
*Zaczęłam się śmiać z Draconem i Angelą*
*Zauwązylam że ściany są postawione lekko na wskos*
Yeah*Powiedziałam i zaczęłam chodzić po ścianach* xD
*Draco gapił się na mnie*
No co?*Spytałam*Spróbuj
*Wbiegł na ściane i sie ześlizgnął*
*Miał za ślizkie buty xD*
*Schylila się by zapiąć buta*
Ała!*Ześlizgnęłam sie na chłopaka*Sorry
*Zaśmialam się*
*Angela zatrzymała się i pomogła wstać Draconowi*
Ej! A ja??*Powiedziałam*
*Zauważyli że kogoś zapomnieli xD*
*Draco mi podał rękę*
*Pomógł mi wstać, prychnęłam na niego i moją kuzyneczkę*
*Zaczeli się śmiać*
*Zauwazylam ze ide prosto na dywanik*
*Ominęłam go*
Ha!*Powiedzialam i poślizgnęłam się o następny*
*Wybuchli śmiechem*
HaHaHa*Zawarczałam i wstałam*
Jak was zaraz złapie*Krzyknęłam do nich i zaczeli uciekać*
*Pobiegłam za nimi*
*Za szybko biegli, pobiegłam na dywanik i pojechałam na nim aż do kuzynki i jej chłopaka*
*Złapałam ich i poszliśmy dalej xD*
*Po kilku dniach*
*Spotkaliśmy się wreszcie przed Wielką Salą*
*Drózyna przeciwna stała już i wręczyła swoje "wierszyki"*
*Weszłam niepewnym krokiem*
*Za mną Draco i Angie*
*Podeszliśmy Do McGonagall i wręczyliśmy nasze prace*
*Profesorka zmierzyła mnie wzrokiem*
Przechodzisz*Powiedziała do mnie (chyba jeszcze nikomy tego nie powiedziala)*
*Chwyciła wierszyk Dracona*
"Hogwart budzi sie.
Szlamy wstaja beztrosko z swych łózek.
Zastanawiam sie,
Czy to ludzie czy nie.
Lecz Slytherin wie.
Kazda szlama ma tu przerabane.
Tutaj dziwisz sie
Jak tak mozna zyc.
Pokonamy szlamy
Jesli kazdy z nas
uwierzy ze
szlama zakala jest."
Nawet nie myśl Draco że przejdziesz*Powiedziała*
*Angela mi posłała spojrzenie "Dlaczego powiedziałaś żeby to dał?!"*
*Uśmiechnęłam się lekko*
*Nagle uśmiech zszedł mi z twarzy, zrobiłam smutną mine i popatrzyłam na panią profesor*
N-no b-bb-boo tto mojja winna*Powiedziałam i poleciała mi łza po policzku (Ćwiczy się xD)*Jja ttoo ddallamm Dracconowi
*Zapłakałam*
*Wyglądało to bardzo realistycznie*
Mmyśllałamm, żże pprzejdziee...nno bbo jakk ccośs tto jja nie mamm przejść*Płakałam*
*Dracon gapil się na mnie*
Droga panno Salea! Prosze nie płakać!*Pogłaskala mnie po głowie*Jak Bardzo Ci zależy to może przejść pan Draco
*Otarłam moje piękne łzy xD*
Nnapprawde?*Nadal troche udawałam żeby było bardziej realistycznie xD*
Tak*Powiedziała*
*Uśmiechnęłam się lekko przez łzy*
*Och kocham ćwiczyć

*
Przestań teraz płakać*Mruknęła*
*"O Boże jakie to naiwne stworzenie" - Pomyślałam*