|
03-23-2007, 23:12
|
#2041
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: SLYTHERIN
//Pa Lothien :*//
*Peeves...ty sie jak zawsze głupotami przejmujesz...myslisz, ze teraz się jakąś imprezą przejmujemy? - mówi uśmiechając się lekko*
|
|
|
03-23-2007, 23:14
|
#2042
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: Wratislavia
Posty: 5,559
|
RE: SLYTHERIN
*jesteście lekko zaskoczone z czego wnioskuję że mój list nie doszedł*
*może i dobrze - dodaje bardziej do siebie*
__________________
"Aggressive, tough and defiant may describe me, but that leaves the impression I'm mean and I'm not. People expect me to have fangs."
- Joann Jett
|
|
|
03-23-2007, 23:16
|
#2043
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: SLYTHERIN
*Jaki list? - pyta cicho - bo wiesz...my byliśmy gdzieś mniej więcej w Birmie, więc w temacie poczty do nie do końca zorientowani jesteśmy...*
|
|
|
03-23-2007, 23:19
|
#2044
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: Wratislavia
Posty: 5,559
|
RE: SLYTHERIN
*takie głupoty tam napisałam, że może i lepiej, że go nie czytałyście*
*w Birmie? czy to znaczy że macie klucz? A co z resztą z Czarnym Panem mówić szybko bo mnie ciekawość zżera*
__________________
"Aggressive, tough and defiant may describe me, but that leaves the impression I'm mean and I'm not. People expect me to have fangs."
- Joann Jett
|
|
|
03-23-2007, 23:25
|
#2045
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: SLYTHERIN
*Nie mamy klucza, bo go tam nie było - powiedziała - ogólnie ta cała wyprawa nie była zbyt udana - dodała pokazując Peeves swoje ręce, całe posiniaczone od magicznych sznurów*
*A z Czarnym Panem nie mieliśmy kontaktu od czasu, gdy okazało się, że Wieprzlej nie jest dziedzicem - powiedziała po chwili - Teraz twoja kolej, też jesteś nam winna wyjaśnienia*
|
|
|
03-23-2007, 23:30
|
#2046
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: Wratislavia
Posty: 5,559
|
RE: SLYTHERIN
*tak w skrócie to tobyło tak:
Dostałam wiadomość od Bellatrix, że mam się szybko znaleźć w kwaterze Śmierciożerców, zaraz po przeczytaniu tych słów odczułam w ramieniu straszny ból... Tak, to był mroczny znak... Gdy już przybyłam na miejsce, nie zastałam tam tylko Mistrza było tam jeszcze wielu innych Śmierciożerców, rozpoznałam po głosie Glizdogona, Lucjusza, Bellatriks, Avery'ego, McNair'a, Grabbe'a, Goyle'a, ale to na pewno nie wszyscy bo byli i tacy, któych nie znałam. Nie wiedziałam co o tym myśleć. Rozkazy były proste, okazało się, że jestem na tyle Śmierciożercza, że muszę dowieść wierności Czarnemu Panu. Miałam zabić pracownika ministerstwa Magii... Przeraziłam się i to nie na żarty... Miałam zabić, bezlitośnie zabić drugiego boguduchawinnego czarodzieja i zatrzeć za sobą ślady, prowadząc tropy do innego Maga. Wybór Śmierciożerców padł na Percy'ego Weasleya. Miałam jeden dzień. To było straszne. Poszłam tam mieszkał w centrum Londynu w bloku... Odwiedziłam jego sąsiada, oszołomiłam, zabrałam różdżkę i udalam się z nią do Weasleya, tam najierw go rozbroiłam... a potem... Avada Kedavra... To było takie proste i przez to takie straszne. Wróciłam do domu tego innego czarodzieja położyłam obok jego różdżkę i zmodyfikowałam pamięć. Już miałam się deportować, gdy wbiegli pracownicy ministerstwa, zaczęłam walczyć. Trafili mnie kilkoma strasznie mocnymi zaklęciami, nawet nie pamiętam jakimi. Udało mi się uciec, dzięki temu, że się przebrałam nie rozpoznali mnie i nie wiedzą kto to zrobił. Gdy wróciłam do Czarnego Pana bardzo się rozgniewał, że dałam się złapać on również ukazał mi swój gniew i kazal uciekać. Deportowałam się do Hogesmead ale zaraz po tym jak się tam znalazłam, starciłam przytomność i odzyskałam ją dopiero w szpitalu. Oficjalna wersja jest taka, że odwiedziłam nielegalnie rodziców a tam napadł na nas jakiś śmierciożerca... chyba uwieżyli ci ze szpitala i z ministerstwa...*
//przepraszam za taką formę ale ze nie chciało mi się tego pisać jeszcze raz to po prostu skopiowałam z tego listu ;P//
__________________
"Aggressive, tough and defiant may describe me, but that leaves the impression I'm mean and I'm not. People expect me to have fangs."
- Joann Jett
|
|
|
03-23-2007, 23:33
|
#2047
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: SLYTHERIN
*Zabiłaś Percy'ego Weasley'a? - zapytała szeptem*
*Gniew Czarnego Pana...taaa...wiem co to znaczy - dodała po chwili*
//spoko, bez sensu byłoby przecież jakbyć pisała jeszcze raz to samo xD//
|
|
|
03-23-2007, 23:36
|
#2048
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: Wratislavia
Posty: 5,559
|
RE: SLYTHERIN
*nie to jest najgorsze... od dwóch dni nie mam kontaktu z rodzicami*
*oprócz tego co powiedzieli, że wybierają się na krókę misję dla Czarnego Pana*
*znając ich, zstali wysłani na koniec świata z morderczym zadaniem... Czarny Pan dał im to zadanie nie dlatego że oni zawinili... zginą bo ja nie podołałam*
*ledwie opanowuje się zeby nie płakać, a i tak jedna łza wymyka się spok zaciśniętych powiek i spływa wzdłuż bladego policzka**
__________________
"Aggressive, tough and defiant may describe me, but that leaves the impression I'm mean and I'm not. People expect me to have fangs."
- Joann Jett
|
|
|
03-23-2007, 23:39
|
#2049
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: SLYTHERIN
*przypomina sobie, że absolutnie nie potrafi pocieszać, a koleżanek to już wogóle*
*Peeves...może im się uda...w końcu to świetni czarodzieje... - mówi szeptem*
|
|
|
03-23-2007, 23:39
|
#2050
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,728
|
RE: SLYTHERIN
*Współczuję ci Peeves...Tyle przeszłaś...-mówi*
*Wy tu zostańcie i pogadajcie a ja idę do PWŚ...Jestem padnięta....Trzymaj się-powiedziała do Peeves,pomachała do koleżanek i wyszła*
*Po chwili znalazła się juz dormitorium,nie miała nawet czasu na przebranie,i położyła się spac...*
//Sorki dziewczyny za takie przyspieszenie sprawy,ale musze spadac....moja godzina policyjna sie zaczela:/ Postaram się wpaśc jutro,pa:*//
__________________
"[...] Religia jest trucizną. Ma dwie olbrzymie wady: niszczy rodzaj ludzki [...] i hamuje postęp"
Mao Zedong
|
|
|
| Narzędzia tematu |
|
|
| Wygląd |
Wygląd liniowy
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Podobne wątki
|
| Wątek |
Autor wątku |
Forum |
Odpowiedzi |
Ostatni post / autor |
|
Slytherin
|
mimid |
Kosz |
1108 |
05-23-2012 09:10 |
|
SLYTHERIN
|
Angela Johnson |
Kosz |
400 |
10-08-2008 18:46 |
|
SLYTHERIN
|
Angela Johnson |
Kosz |
2304 |
07-08-2008 17:37 |
|
SLYTHERIN
|
Angela Johnson |
Kosz |
2000 |
11-25-2007 12:03 |
|
SLYTHERIN
|
Angela Johnson |
Kosz |
1996 |
06-14-2007 13:58 |
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:08.
|
|