*a teraz muszę pójść do....magicznych stworzeń*
*mówi do siebię i idzie do sklepu*
*dzieńdobry*
*mówi wchodząc i zaczyna się rozglądać za jakąś ładną obróżką dla Gacka*
*po chwili dostrzega idealną: ładną w kolorze złotym z małymi diamencikami i przywieszką do wygrawerowania imienia*
*poproszę tą obrożę. ile płacę? dwa galeony? już daje... proszę*
*wychodzi ze sklepu zadowolona z zakupu i wraca do zamku*