Hmm...ja najpierw obejrzałam HP i KF a potem przeczytałam książki wieć jeśli chodzi o Harrego , Hermionę i Rona to w czasie czytania mam aktorów przed oczami, chociaż Emma ostatnio przestała mi jakoś pasować do Hermiony.
Jak sobie teraz tak pomyślę to Snape jest idealny.
Lupina i Syriusza wyobrażałam sobie inaczej - Lupin w moim wyobrażeniu był bez wąsów a Syriusz mial proste czarne włosy a nie szare "loki" (jesli można to tak nazwać xD).
Najlepszy Dumbledore to był ten z KF i tak go zazwyczaj wiedzę czytajac książkę. Voldemort miał mieć czerwone szparki w oczach no i zawsze był dla mnie jakiś straszniejszy niż w filmie.
Do Cho nie mam ogólnie zastrzeżeń ale raczej ją sobie wyobrażalam z napuchniętymi oczami od płaczu bo w książce jest z niej niezła płaczka.
Jeśli chodzi o Lunę to mysłałam że będzie miała większy wytrzeszcz i wyłupiaste gały (i będzie nierozłączna ze swym naszyjniekiem z kapsli od piwa xD ) ale reszta się zgadza.
Fleur wogóle mi nie pasuje - dla mnie była bardzo jasną blondynką o włosach do pasa z otaczającą ją świetlistą łuną i nieziemską urodą (pewnie trudno by było dobrać taką aktorkę xD )
Filch , Mcgonagall oraz Hagrid są świetnie dopasowani.
Trelawney wyobrazałam sobie jako tajemniczą kobietę w srednim wieku owiniętą w długie atłasowe szale z mega wielkimi oczami i jeszcze mega większymi okularami - a tu kuku bo wyglada jak żona Filcha ubrana w jakieś kwiaciaste szmaty. W takim stroju mogłaby zamiatać podłogę w Hogwarcie.
Nie podobala mi się w ZF ciotka Petunia która wyskoczyła sobie w mini sukience xD według mnie powinna wyskoczyć z mopem i zmiotką (przecież w książce była pedantyczna o_O )
Ale już szczytem najbardziej niedopasowanego aktora do postaci jest UMBRIGE !! - miała być tłusta , obrzydliwa ropucha z kpiącym, jadowitym uśmieszkiem i wielką kokardą na głowie a nie dobrotliwa babcia w rózowym sweterku jak do rany przyłoż !!!:upset:
Reszta aktorów jest ok
Uh...ale się rozpisałam xD