|
07-25-2007, 20:15
|
#11
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 8
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
No fakt, epilog tragiczny, ale uważam ze specjalnie Jo dala Takie zakonczenie w myśli o dzieciach, żeby miały jakieś takie słodkie zakonczenie super serii;)
Ciekawi mnie czy bedzie ta scena w filmowej ekranizacji ostatniej czesci HP, czy dadza sobie spokój czy może dadzą czadu i odwala jakoś naszych ulubionych aktorów (Emma z jakimiś bachorami:o:|:no: )
PS. Jako że jest to mój pierwszy post na tym forum chciałem sie z wszystkimi przywitac, cheers:D
[small]A witamy, witamy ;). [/small]
|
|
|
07-26-2007, 12:10
|
#12
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 494
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Epilog? Jaki epilog?Dla mnie książka skończyła się na słowie lifetime. Niestety w przypływie obezwładniającej głupoty zajrzałąm dalej i zobaczyłam to. Trzy słowa, które zniszczyły wszsystko - 19 years later - to co nastąpiło po nich, brak mi słów. Tylko siąść i płakać. Nic więcej. To co Joaśka zrobiła Draco...i te imiona jak z telenoweli brazylijskiej. Zabiła naszych autorów ff, mam nadzieję, że ludzie po prosru zignorują te ostatnie 5 kartek. Ja cały czas mam nadzieję, że ktoś przyjdzie i powie, że to był żart. Cóż nadzieja matką głupich...
|
|
|
07-26-2007, 14:13
|
#13
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 7
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Cytat:
Kot napisał/a:
Anteres! Jak śmiesz mówić , że trupy byłu " średnio ważne"! A fakt, że autorka okazała się tyranką i zabiła .... i zabiła Państwo Lupin osierocają ich syna TO NIC!!!!!! Wtedy gdy Remus odnalazł szczęście ona go zabiła!!!!!
|
Śmiem tak twierdzić, ponieważ osoby, ktore zostały zabite, nie mogą byc nazwane głównymi bohaterami - tymi są od siedmiu tomów Ron, Harry i Hermiona. Gdyby to jedno z nich zostało usmiercone (czego tak naprawde nigdy sie nie spodziewałem, chociaz na to liczyłem), wtedy mielibysmy naprawde waznego trupa. A tak mamy tylko 50 anonimowych ciał i kilka niezywych postaci, ktore niektorzy mogli lubic bardziej niz "sw trójce" (co nawet zrozumiałe), ale ktorych smierc spotkała się (z mojej strony przynajmniej) z co najwyzej lekkim żalem.
Szczerze, ten ostani tom sprawił, że straciłem sympatię dla całego cyklu. Okazało się, że autorka nie potrafiła wybrać, kto ma byc ostatecznie odbiorcą książki: jak na bajkę dla dzieci - za duzo tu krwi i przemocy; jak na bajkę dla młodziezy i dorosłych - za dużo tanich chwytów w typie epilogu: zbyt duzo "szczęsliwych zbiegów okolicznosci" pozwalających na ostateczny tryumf "dobra" nad "złem", gdzie ofiara ze strony "dobra" wcale nie jest jakas tam bardzo ogromna.
Moze po prostu jestem juz za stary na takie ksiązki.. Albo moze jestem juz zahartowany innymi, bardziej poważnymi.
W kazdym razie, jezeli komus szkoda smierci tej czy owej postaci, to niech zacznie czytac od początku - tam będą żyli.
Ach, a co do Lupina, to moim zdaniem pofarciło mu się, jemu i Tonks, że umarli razem. W ten sposob zadne nie musi zyc w bolu po stracie drugiego. Dlatego między innymi nie przejęła mnie tak ich smierc, choc niewątpliwie byly to najwazniejsze z usmierconych postaci.
|
|
|
07-26-2007, 16:30
|
#14
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
No to ja zrobię taką małą autoreklamę. Na pocieszenie po beznadziejnym epilogu, zapraszam do przeczytania mojego ostatniego tłumaczenia: http://www.mirriel.ota.pl/forum/viewtopic.php?t=5919. Oczywiście jest ono ściśle z owym epilogiem związane xD.
|
|
|
07-27-2007, 00:19
|
#15
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 6
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
pierwszy post  witam wszystkich miło i przyjemnie
ok no to tłumaczenie Limonka bardzo fajne i zabawne. mogłoby posłużyć do napisanie następnego tomu  z pewnością lepsze od epilogu, który był mdły... widać że rowling chciała to tak zakończyć żeby już nie pisać więcej (no cóż po zdobyciu 512mln funtów też bym zrezygnował) . epilog jak z bajki z happy endem... chociaż poprzednie strony witały nas trupami, można by to nazwać miłym (hehe) kontrastem
|
|
|
07-30-2007, 15:03
|
#16
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 15
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Epilog.. tragedia >.< Najgorszy koszmar się spełnił. To było tragiczne. Jeszcze ten tekst Harry'ego o Severusie, że "to był najodważniejszy człowiek jakiego znał"... hahaha ! Ja rozumiem, że Snape się okazał dobry pod koniec, co mnie cieszyło, i czułam to od początku, ale w końcu.. ja bym nie zapomniała tak czy siak tego gnojenia, no i w końcu on na początku, zanim był dobry miał epizod ze śmierciożercami, więc to już było przesadzone na maksa >.<
|
|
|
07-31-2007, 15:05
|
#17
|
|
Member
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 45
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Nie przeżyję łysiejącego Draco. Po prostu nie. I kropka. To mnie po prostu zabiło. Ciocia Rowling zabiła moją wiarę w człowieka.
Ale swoją drogą, to ten nasz Malfoy (A raczej Rowling) ma niezłą wyobraźnię- Scorpius. Nie wiem, czy odważyłabym się tak nazwać swoje dziecko. Pewnie za parę lat podałoby mnie za to do sądu. Imię "Draco" jest wspaniale. Osobiście jestem zachwycona. Ale "Scorpius"? Tak w ostateczności.
Poza tym nie podobało mi się uśmiercenie Freda, Lupina, Tonks, no i oczywiście Snape'a. Bez starego Nietoperza to już nie będzie to samo, o nie. Spodziewałam się jego zejścia, ale miałam jeszcze nadzieję, że Rowling to przemyśli i do tego nie dopuści. Niestety. Nadzieja matką głupich, a jak wiadomo- matka swoje dzieci często opuszcza.
A tak w ogóle, to chętnie dowiedziałabym się jakie będą dalsze losy tych, no, dzieci. Szczególnie mam tu na myśli właśnie Scorpiusa. Po pierwsze: żądam aby całkowicie wdał się w ojca. (A tak w ogóle, to kto jest matką? Bo- dzięki ci, Słodki Salazarze- na pewno nie Pansy Parkinson). Po drugie: zabraniam mu łysieć w wieku 36 lat.
Ciekawe, może spełnią się obawy Rona i jego córka zaprzyjaźni się z nim bardziej? To byłby totalny Armagedon.
Albo, ha, lepiej, nich Lily się z nim zaprzyjaźni. Jestem tylko ciekawa, kto pierwszy dostanie zawału- Potter czy Draco.
I od razu nasuwa się trzecia opcja, wspomniana już wyżej- Albus(Potter, cóż za oryginalność)/Scorpius! Osobiście nie mam nic przeciwko i jestem bardzo za^^
No i właśnie- biedny Ted Lupin stał się, chcąc- nie chcąc, drugim Harrym Potterem. Ciekawe co z tego wyniknie.
Narzekanie narzekaniem, ale jednak ten epilog miał w sobie coś podnoszącego na duchu. Według mnie, nie było bardzo źle.
|
|
|
07-31-2007, 16:24
|
#18
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 15
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Nie wiem jak Wy, ale ja czytając ostatnie rozdziały miałam wrażenie, że pani Rowling na początku miała zamiar zabić Harry'ego, ale nie wiem.. może zabrakło jej odwagi, albo wydawca się nie zgodził.. oczywiście, może też był to świadomy zabieg, ale ja przez cały czas nie mogłam się odpędzić od poczucia, że ona planowała go zabić i się zawachała...
To by było lepsze xD Harry oddałby życie za wolność świata czarodziejów. Bohaterem byłby i tak i tak, a przy okazji byłoby to ludzkie, bo kurczę, ile razy można się wymigiwać od śmierci ? :P
|
|
|
07-31-2007, 17:38
|
#19
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 7
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
Chyba już nic nie można dodać do waszych komentarzy;D...mi tak jak większości nie podobałsię epilog  w skali od 1-10 oceniam go na 3- i to z sympati do HP. I nie wiem czy panna J.K Rowling przeczytałą ten epilog po jego napisaniu??!?! Od początku 7 części towarzyszy nam w miare mroczna aura, zabójstwa, śmierc niektóych osób, rebelia, i końcowa bitwa w hogwarcie(tu szacuneczek bo nawet mi się to podobało):P a na koniec.... BUUMM!! Przesłodzony epilog wydaje mi sie dla tych najmłodszych fanów harrego potter (10 latków)   Jak to czytałem to brakowało mi tylko jednego tekstu o którym chyba zapomniałą pani Rowling pisząc "epilog" :: I Żyli Długo i Szczęsliwie::
|
|
|
08-01-2007, 09:21
|
#20
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 5
|
RE: Co sądzisz na temat epilogu?
No taak... Ja również jestem epilogiem mocno zawiedziona, chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego. Zaczynając od tego, że zupełnie inaczej to sobie wyobrażałam, na kiepskim napisaniu kończąc. Nie wiem, co to ma być i dlaczego zostało umieszczone na samym końcu książki, ale stanowczo mi się nie podoba. Gdyby chociaż nie było napisane takim przesłodzonym językiem, może mogłoby podlegać to jakiejkolwiek racjonalnej ocenie, ale tak...
Stanowczo wolałabym, gdyby tego epilogu nie było. Więcej straty po nim niż z niego pożytku.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:12.
|
|