Wróć   HPN.pl > Harry Potter > Hogwart

 
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 10-10-2011, 19:15   #34
Ginny_Weasley12
Urodzony, by rządzić światem
 
Ginny_Weasley12 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,239
Wyślij wiadomość przez MSN do Ginny_Weasley12
Domyślnie

Ginny, dziwnym trafem nie jako wysportowana, ruda dziewczyna, ale jako malutka, nieco grubsza kobieta z czarnymi włosami związanymi w kucyk i prostą grzywką, szła żwawo przed siebie w stronę Ministerstwa Magii.
-Tylko żeby Dominic nie palnął jakiegoś głupstwa - mamrotała pod nosem.
-Słucham? - odezwał się jakiś pan idący z naprzeciwka.
-Nic! Znaczy nic nic, tak do siebie mówię. - Ginn była zbyt zdenerwowana, zestresowana, by patrzeć na to, jak się do kogo odzywa. A to był błąd. Mężczyzna spojrzał na nią dziwnie, ale zaraz poszedł. A szkoda, bo był przystojny.
-Wiedziałam. - znów zaczęła Weasley. - Odsyłanie Starka jako pierwszego nie było dobrym pomysłem, wiedziałam to! A co, jak coś się z nim stanie? - szeptała, prawie bezgłośnie. - Teraz wszyscy będziemy musieli go ratować.
Być może Ginn mówiła to ze zwykłego wkurzenia, ale podświadomie także martwiła się o przyjaciela. Nie chciała, by to wszystko tak wyglądało. By złapała go chmara Zakonników.
W sumie dał się jak na widelcu.
Czarnowłosa podeszła już do głównego wejścia. Na razie nie było tam żadnych oznak napadu, żadnej straży, wzmożonej ochrony. To ją nieco uspokoiło. Może Stark jeszcze nie zaczął. - pomyślała, wskakując do toalety. Już wkrótce znalazła się w atrium.
Rozejrzała się, a tam... wszystkie posągi atrium zniszczone. Wszystkie. Co do jednego.
I odgłosy walki, szarpaniny. Na samym jego końcu.
No to chyba jednak się spóźniłam.
Ginn nie mogła pobiec do Dominica, to by wyglądało zbyt podejrzanie. Zamiast tego udała, że zapomniała czegoś ze swojego gabinetu i pilnie musi po to pójść. Mówiąc co chwila "przepraszam", przeciskała się przez tłum.
Miała tę szansę nad członkami Zakonu, że oni nie wiedzieli, jak wygląda. Gdy Ginn przecisnęła się już w miarę blisko, zobaczyła kilku członków Zakonu. W tym swojego tatę.
Nie - pomyślała. Tym razem żadnych czułości. Postanowiła się nie przejmować więzami krwi. Zamiast tego na horyzoncie ujrzała Hestię Jones, plątającą się gdzieś obok gruzów posągów. Weasley schowała się za jakiś ich odłamek. Wychyliła się na chwilę, wymierzyła różdżkę.
-Avada Kedavra. - szepnęła, a z jej różdżki błysnęło zielone światło. Hestia padła na gruzy, i to one nieco uciszyły upadek. Gdyby spadła bezpośrednio na podłogę, byłby to straszny huk. - Accio różdżka Hestii. - szepnęła jeszcze Ginn, widząc różdżkę Jones w jej kieszeni. Co jak co, ale różdżki zawsze się przydają. Ta, około 12-calowa, podleciała za wielki głaz.
Scena była niezauważalna.
Ginn podeszla za kolejny głaz, tym razem namierzając sobie Dedalusa Diggle. Tym razem nie było jednak tak łatwo.
Z tyłu usłyszała świst zaklęcia. Minęło ją o kilka centymentrów. Odwróciła się.
Przed nią stał jej brat, Percy. Ona wiedziała, że stoi przed bratem. On nie wiedział, że stoi przed siostrą.
I to dawało przewagę.

//Po dłuższym czasie, oto jest! Zachęcam do pisania, rozkręćmy to jakoś! Przecież już wszyscy jesteśmy.//
__________________
Kto jest śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?

"Jest wiele ważniejszych spraw niż moje delikatne serce."
Ginny_Weasley12 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
 

Narzędzia tematu
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
Uśmieszki są Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Śmierciożercy Nacia1234 Kosz 375 06-14-2011 17:41
Śmierciożercy Angela Johnson Kosz 1064 09-29-2008 20:58
Śmierciożercy. Sherry Kosz 123 02-19-2008 14:42
*Śmierciożercy* Dziedzic Gryffindora Kosz 1355 01-29-2008 19:26
Śmierciożercy Draco Malfoy Kosz 1994 05-27-2007 20:43


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:43.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.