Cytat:
|
Raczej nie. I nie odnosi się to do Hogwartu, ale i całego świata czarodziejów opisanego przez panią Rowling. Nie wiem jak was ale mnie banda gości w spiczastych czapkach, miotająca czary na prawo i lewo i dodatkowo modyfikująca pamięć każdemu kto przez przypadek to widział nie budzi we mnie zaufania. Zwłaszcza, że ministerstwo nie potrafi kontrolować czarodziei i nie potrafi poradzić sobie z jednym idiotą który myśli, że jest królem świata. Więc jeśli Hogwart, a co za tym idzie świat czarodziejów miałby istnieć i funkcjonować to tylko w pełni jawnie. Wtedy obie strony odnosiły by korzyści z koegzystencji. Magowie nie musieliby wydawać bajońskich sum na ustawę tajności i mogli by dorobić na sprzedawaniu mugolom magicznych zabawek, a mugole mieliby szanse na obronę przed wykorzystaniem przez ludzi normalnych innaczej. No i wspólny rozwój magii i nauki mógłby przynieść ogromne korzyści obu społecznością.
|
Mówisz trochę jak mugol....

Wiesz sądzę ,ze gdybyś był po przeciwnej strony barykady to tak byś nie twierdził. Nie było ci dane spróbować życia czarodzieja , więc ich władza trochę cię przeraża. Ale zauważ ,że dobrym czarodziejom wcale nie zależy na władzy, bo gdyby jej chcieli to już dawno zapanowali by nad światem mugoli. Jednak oni zostawiają go w spokoju.
Ja tam nie miałbym za złe by na parę dni zamieszkać w Hogwarcie. Mam tam coś w sobie z empiryka i lubię sama sprawdzać co jest fajne, a co beeB)