Błędy w ostatnim tomie
Właśnie, po raz 5, czytam Harry'ego Pottera i Insygnia Śmierci. Teraz już większą uwagę zwracam na język pisania, niż na treść. Właśnie dlatego znalazłam tam dość dużo błędów- być może popełnionych w drukarni- takich jak: "Zauważyłam, że jeśli chodzi o jedzenie, to zawsze wszystko na mnie się skrupia (...)", czy "(...) byłoby zbyt niebezpiecznie próbować nawiązać kontakt z panem Weasleyem, kiedy będzie wchodził z ministerstwa albo z niego wychodził.". Można też spotkać się z dwoma nazwami jednego miejsca: Dolina Godryka (pol.) i Dolina Godrika (ang.). W książce tego typu literówek jest mnóstwo.
Niby nie przeszkadzają one w czytaniu, ale czy właśnie nie po to jest korekta, żeby te małe błędy likwidować...?
|