Harry Potter vs...Twilight
Ostatnio w internecie zauważyłam że sporo ludzi porónuje serie Meyer do HP, jest też dużo takich filmików na YT.
Według mnie to porostu głupie żeby porównywać Zmierzch do Pottera, to dwa różne gatunki ksiażek. Harry Potter to światowy bestsellera a Zmierzch stał się teraz modny bo stworzyli film. Mayer ma fantazje, ale rowling nie dorówna nigdy. Przeczytałam Zmierzch i wcale mi się nie podobał, nie był to z pewnoscię horror jak piszą, był mulący byly w nim malo urozmicone postacie, każda scena wyglądała prawie tak samo. Po przeczytaniu uznalam że to pusta książka, która zyskała popularność dzięki filmowi przede wszystkim i niezwykle głupią rzeczą jest porównywanie jej do Pottera, bo po nakręceniu wszystkich fimów serii Meyer, pamięć o tej książce zaginie, bo ile juz było takich podobnych książek? A o Potterze będzie się pamiętać, tak ja się pamięta o Tolkienie, czy innych genialnych tworców fantazy. Ale śmieszne jest dopiero to że niektórzy porónują tom makulature(według mnie) do wspomnianego wyżej Tolkiena, którego książki są i będą czytane przez wiele pokoleń w przeciwieństwie do Zmierzchu, książki na jeden sezon.
Takie porównania są żałosne.
Ale to tylko moje zdanie.
Ostatnio edytowane przez Draco1297 : 06-28-2009 o 15:20.
|