Nieodkryte tajemnice/sekrety.........
To moje pierwsze FF, więc jeśli są błędy to proszę o wstrzymanie takich komentarzy!!!.......
-------------------------------------------------------------------
Rozdział pierwszy.
Była cicha,pochmurna noc.Ciemne jak fuliglin* chmury poruszały się ospale po niebie. Pewna starsza pani szła niosąc małe zawiniątko.W owym zawiniątku leżało dziecko.Małe, bezradne dziecko.....
Nika przebudziła się. Srebrne włosy okalały piękną, mądrą twarz.Była piękną, spokojną dziewczyną. Lecz owy sen ne dawał jej spokoju po 10 urodzinach - gdy zaczęła się zbliżać 11 ur.** . Po przebudzeniu usłyszała głos:
- Czas wstawać do szkoły!!!!
"Oczywiście. Szkoła. A na weekend gdzieś znikasz mamo. Nie masz na mnie ani krzty czasu." - taka myśl kołotała się jej w głowie, gdy shodziła po bardzo schodach na dół.
__________________
Chcę uwierzyć
Mulder, nawet nie wiem co na to odpowiedzieć. Ludzie nie żyją wiecznie!
Mulder, mogę się ostatecznie zgodzić, że ta kobieta praktykowała jakąś formę
czarnej magii. Ale żeby coś zwrócić, trzeba to najpierw połknąć!
Chyba nie sugerujesz, że ciało pozbawione głowy samo wyszło sobie z kostnicy...
czy sugerujesz?
Chcesz znaleźć się w pewnym miejscu??? Kliknij tutaj
też kliknij tutaj
|