Są dwa momenty, które uważam za bardzo smutne.
Opowieść stworka, o tym jak zginął Regulus. Dopiero wtedy można zauważyć jak szlachetny był i zginął chodź nie musiał tylko się poświęcił.
Śmierć Severusa Snape'a. Ginie w tak okrutny sposób i z takiego głupiego powodu. Do końca nic nie ma z tego, że tak naraża życie i musi to robić pomimo tego, że nie cierpi Harry'ego.
__________________
- Nasz dyrektor wziął sobie krótki urlop - odpowiedziała profesor McGonagall, wskazując na dziurę w oknie.
|