Mnie się film bardzo podobał, od poczatku wyczówało się mrok, grozę i tak dalej, rozczuliłam się na wspomnieniach Snapa, łzy mi się cisneły, ale sie powstrzymałam, jeszcze ten mały Harry zapłakany i Liliy mówiaca do niego przed sama śmiercia, już wogole sie rozkleiłam, ale chyba dlatego, że sama mam takiego małego brzdaca i wrażliwa jestem na takie sceny. Zaklęcia na Hogwart, zjawiskowo pokazane, Bank Gringota, świetne, szkoda mi było tego smoczka, taki poraniony był, ale rewelacja. Rozmowa Harrego ze zmarłymi tez bardszo wzruszająca, pokój zyczen, ekstra.
Co bylo nie tak:
Ron z tekstem, że nauczyła się mowy wężów od Harrego bo gadał przez sen, zenada
pocałunek Harrego z Ginny, jak zwykle sztywni
rozmowa Harrego z Albusem. niezrozumiała
Śmierć Voldemorta, banalna
Epilog, kompletnie do bani
Ale ogółem, film zjawiskowo dobry, wzruszający, muzyka świetna.
__________________
-----Odkąd jest na świecie mój mały cud, na wszystko patrzę inaczej----
|