RE: Gryffindor
*Rozespana wychodzi z dormitorium*
*Ahhhh! - ziewa - Która to już godzina? - mówi do siebie zaglądając na zegarek*
*PWG jest pusty*
*Usiadła koło okna na parapecie i wpatrywała się w błonia*
*Ładny dzień - pomyślała patrząc się na słońce*
*Przybrała inną taktykę. Zamiast przejmować się tym, co ostatnio się wydarzyło po prostu to olewa*
*Ze swojej torby wyciągła lusterko*
*Szukała czegoś jeszcze*
*Kurde! Zapomniałam wziąść - powiedziała - Nie chce mi się już z tąd ruszać - dodała wyciągając różdzkę - Accio błyszczyk! - krzyknęła i z dormitorium po chwili wyłonił się błyszczyk lecący w jej stronę - I o to mi właśnie chodziło - powiedziała do siebie z uśmiechem*
*Wzięła lusterko i przeglądając się w nim zaczęła malować sobie usta*
__________________
Trujące kwiaty, trujące liście drzew,
trujące róże pną się wokół mnie
|