|
02-29-2008, 22:53
|
#781
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 8
|
RE: Gryffindor
*Pora obiadowa*
*Po zjedzeniu obiadu poszłam na chwile do PWG było okkoło 10 osób musiałam chwile odpocząć i pomyśleć w ciszy i w spokoju położyłam się w łóżku i nagle coś na niego skoczyło
-O Mary
mała ruda kotka łasiła się do mnie nagle przyleciała sowa "Dziwne list o tej porze "*
|
|
|
03-01-2008, 10:56
|
#782
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Lokalizacja: Unia Tarnov !
Posty: 887
|
RE: Gryffindor
*wchodzi do PWG*
*kładzie się na fotelu*
*zasypia*
*śni mu się koza i pięc feniksów*
*budzi się*
*biegnie do profesor Trelawney aby przepowiedziała mu ten sen*
*dobiega i puka*
*wchodzi*
|
|
|
03-01-2008, 16:08
|
#783
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 110
|
RE: Gryffindor
*szli aż doszli na piąte piętro*
*tam mcgonagall dotknęła różdżk apięciu cegieł i uazała się wielka komnata z czerwono-złotym baldachimem i z gryfami i jednoprożcami na ścianach*
- To jest Komnata Gryffindoru.Jak wiecie Komnata Slytherinu znajduje się w lochach, Hufflepuffu na pierwszym piętrze za obrazem centaura goniącego czarodzieja który ukradł jego strzały a komnata Ravenclawu znajduje się na siódmym piętrze.Jest nią Pokój Życzeń.
- Pokój Życzeń to komnata Ravenclawu? - zapytał Cormac McLaggen?
- Tak.Posłuchajcie.
|
|
|
03-01-2008, 16:43
|
#784
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Lokalizacja: Unia Tarnov !
Posty: 887
|
RE: Gryffindor
*kilka godzin poźniej wychodzi*
*biegnie do PWG*
*wbiega i siada na sofie*
*to była strata czasu iśc do tej wariatki - mówił sam do siebie - Tak na pewno umrę za dwie minuty a moja mama zmieni się w smoka i pożre cały bank gringotta*
*śmieje się z głupoty profesorki*
*patrzy w kominek*
*nagle za oknem spostrzega dementora*
*wszyscy mali gryfoni uciekają z PWG*
*nikt nie zostaje*
*dementor wybija szybę i sunie ku niemu*
- Expecto Patronum!
*srebrny koziorożec wystrzela z różdżki Expecto i wyrzuca rogami dementora za okno a ten znika*
*koziorożec wraca do różdżki*
- Reparo!
*Expecto naprawia okno i idzie do dormitorium chowając różdżkę*
|
|
|
03-01-2008, 17:25
|
#785
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1,025
|
RE: Gryffindor
*Weszła do pokoju, a ponieważ była strasznie najedzona usiadła na fotelu i położyla dłoń na brzuchu przymykając oczy*
*Nagle do pokoju weszła jej młodsza siostra, usiadła obok i zaczeła wypytywać Len*
-Przywiozłaś coś słodkiego? Tata mówił że masz kasy dla mnie. Przesłał mi sowe jak byłaś w domu. Gdzie ona jest?
*Lenne wskazala reka na torbe a Monic przyniosla ja zza fotela*
-W tej kieszeni? *zapytala a kiedy len pokiwala glowa wyjela pieniadze*
-Tylko nie wydaj wszystkiego na raz. Ja jestem taka zmeczona po prodróży, że nawet nie jesteś w stanie sobie tego wyobrazić. Pozatym dostałam tylko połowe słodyczy które były dla mnie przeznaczone za oceny. Rodzicom sie one nie spodobały. i Tak mi minęły dwa dni weekendu w domu. Nudno było, jakoś przyzwyczaiłam się do życia tu i tam strasznie dziwnie było.
Ehh. nieważne. Ide na góre przespać się trochę. Twoje jedzenie w czerwonej torbie leży. Do zobaczenia później
*Wstała i poszła do dormitorium zostawiając siostre samą w PWG*
|
|
|
03-01-2008, 18:48
|
#786
|
|
Member
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 50
|
RE: Gryffindor
*Wchodzi do PWG
*Widzi wielki gwar jaki jest i przebiega szybko do meskiego dormitorium
*Siada na łóżku
*Wyciąga z pod niego swój kufer
*Otwiera go ze skrzypiącym głosem
*Zaczyna wszystko wyjmować i porządkować ładnie w kuferku
*Po skończeniu wraz z książką do Obrony Przed Czarną Magia schdzi na Parter Domu Gryffindoru
*Już nie było tyle osób co wcześniej
*Otworzył ksiażkę i zaczął czytać, jedząc sobie ciasteczka, które lezały na stoliczku
|
|
|
03-02-2008, 12:20
|
#787
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Lokalizacja: Unia Tarnov !
Posty: 887
|
RE: Gryffindor
*następnego dnia wychodzi z dormitorium wciąż widząc tego wczorajszego dementora*
*rzuca się na kanapę*
*przywołuje torbę i wyciąga z niej książkę o smokach*
*czyta ją powoli i cicho*
*sięga po Hot-Dogowe Chitosy i je sobie je czytając*
*odkłada po chwili książkę i chipsy i podchodzi do kominka*
*kładzie się obok i w zamyśleniu patrzy na ogień*
*jedna z iskier wlatuje mu do oka*
*z krzykiem wstaje i biegtnie do łazienki przepłukac sobie oko*
|
|
|
03-02-2008, 18:50
|
#788
|
|
Member
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 50
|
RE: Gryffindor
*Czyta i czyta
*Uczy się i uczy... Nie może przestać
*Zbliża się godzina 22.00, a on wtedy zrozumiał, że siedzi sam
*Był pewien, ze na jutrzejszej lekcji OPCM, na pewno będzie umiał odpowiedzieć prawie na każde pytanie
*Zszedł z fotela i ruszył do dormitorium
*Idąc po schodach spostrzegł, ze zamiast książki wziął ze sobą talerz, a ciastka, które wcześniej na nim leżały, rozsypały się
*Wrócił wymachując różdżką, aby wszystkie okruszki się posprzątały
*Wziął książkę i znów ruszył do dormitorium
*Otworzył do nich drzwi i wszedł do środka, po czym usiadł na łóżku
*Siedząc przebrał się w pidżamę
*Zasnął
|
|
|
03-03-2008, 19:15
|
#789
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 1,053
|
RE: Gryffindor
*Weszła do swojego dormitorium. Znalazła to co szukała. Wyciągnęła kałamarz, pióro, pergamin i zaczęła bazgrać litery. Po kilki minutach ciężkiej pracy wybiegła z wierzy Gryfonów i pobiegła do sowiarni*
*szukała, ale nigdzie nie umiała znaleźć swojej Pomówki, więc po kwadransie stwierdziła, że ta gdzieś se poleciała. Nie martwiła się o nią. Już dużo razy nie było jej nawet przez kilka tygodni. Zrezygnowana wróciła do PWG. Padła na najbliższy fotel. List żuciła na najbliższy stolik*
*Coś głośno pod nią pomiauczało*
*A! To tylko Kot Hermiony*
*Wygoniła kota i nie myśląc o niczym od razu zapadła w twardy jak skała sen.*
*następnego ranka obudziła się dość wcześnie. Rozejrzała po pokoju. Prawie nikogo ni było... prawie. Na jednym z najmiększych foteli. Czytał jakiś podręcznik. nie zwracają na niego uwagi przebiegła przez PW ku swojemu dormitorium. Po cichym przeszukaniu swojego łóżka znowu zeszła.*
- Nie widziałeś gdzieś takiej koperty z sowim piórem przyklejonym na wierzchu - zapytała w przestrzeń, choć wiedziała, że w pokoju jest tylko chimer*
__________________
- Będę jak skała: twarda i niezniszczalna.
- Skały są twarde, ale z czasem kruszeją.
- To czym mam być?
- Kim. Bądź sobą.
- Nie. Nie mogę być kimś, kogo już nie ma.
|
|
|
03-03-2008, 20:26
|
#790
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 3,438
|
RE: Gryffindor
*Weszła do pokoju wspólnego uginając się pod ciężarem książek.*
*Chyba zrezygnuję z tych porąbanych runów. Takie przedmioty to tylko dla mózgowców - pomyślała z niesmakiem. Pierwsza lekcja z tego przedmiotu była koszmarna. Nie dlatego, aby Clov źle sobie radziła. Przedmiot był dla niej ewidentnie nudny i bezsensowny.No, sens na pewno jakiś tam miał, ale Clover go nie dostrzegała ;]*
*Opadła na fotel, wygodnie się rozsiadła i oparła nogi na stole. Była wykończona. Spojrzała w stronę okna i wiedziała co jest tego przyczyną. Nie nauka czy wysiłek fizyczny, lecz pogoda, która dzisiaj była okropna.*
*Położyła torbę na fotelu obok, wstała i podeszła do okna. Usiadła na parapet. Deszcz bębnił coraz mocniej w okno, a jezioro wzburzyło się od wielkich kropel. Oparła głowę o przyjemnie chłodną szybę. Zaczęła się zastanawiać, dlaczego Kam płakała w nocy. Nie chciała wstawać i jej pocieszać, ponieważ nie wiedziała, czy Kamcia sobie tego życzy. Z drugiej strony czasami dobrze, jak ktoś się wypłacze. Wtedy czasami lżej na duszy.*
*Clo zamknęła oczy. Postanowiła zapytać Kam o tego tajemniczego osobnika. Może to przez niego marnuje noc na płacz?*
*Trudna sprawa. - pomyślała. Otwarła oczy i wrzasnęła. Zwaliła się z parapetu na ziemie. Oczywiście jakby to nie było, musiała walnąć się o nogę krzesła. Spojrzała w górę i ujrzała Simona.*
*Wolę żebyś następnym razem powiedział coś do mnie, gdy się zjawisz, a nie...- powiedziała, rozcierając sobie tył głowy. Chłopak wyciągnął dłoń i uśmiechnął się przepraszająco. Clover skorzystała z pomocy i usiadła spowrotem na parapecie naprzeciwko Simona.*
*Dlaczego otwarłaś oczy? Lepiej wyglądałaś taka rozmarzona. - stwierdził otwarcie i spojrzał bacznie na nią - dlaczego tak marnie wyglądasz? - zapytał z troską*
*Pogoda na mnie tak wpływa, a po za tym...olewam runy. - skwitowała beznamiętnie. Simon z niewiadomych powodów wybuchnął śmiechem - no i czego się cieszysz? - dodała. Nie przeszkadzało jej to, że się śmiał, ale nie wiedziała co go tak rozbawiło.*
*Bo wiesz...od początku wiedziałem, że to porzucisz - rzekł z uśmiechem i dodał szczerząc się - i co? Warto było stracić torbę przez te marne księgi? - zapytał śmiejąc się głośno. Clov też zaczęła się śmiać. Simon szarpnął głową w stronę wyjścia i zsunął się z parapetu, po czym Clover zrobiła to samo. Wyszli razem z PW śmiejąc się, tym samym zwracając na siebie uwagę innych uczniów.*
__________________
Gówno mnie obchodzi co i kto przywiózł na cargo, nagapiłem się już dość na tych co mieli mieć Gallardo, a prokurator zajął im nawet ich starą Mazdę, zresztą chyba żona przez to zostawiła cię niedawno.
|
|
|
| Narzędzia tematu |
|
|
| Wygląd |
Wygląd liniowy
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Podobne wątki
|
| Wątek |
Autor wątku |
Forum |
Odpowiedzi |
Ostatni post / autor |
|
Gryffindor
|
Clover |
Kosz |
634 |
08-15-2009 14:10 |
|
Gryffindor
|
CZARNY999 |
Kosz |
4 |
03-11-2008 21:46 |
|
Gryffindor
|
Moony Alex |
Kosz |
2014 |
11-02-2007 13:11 |
|
GRYFFINDOR
|
Moony Alex |
Kosz |
1989 |
07-01-2007 16:47 |
|
GRYFFINDOR
|
Limonka |
Kosz |
133 |
03-27-2007 18:41 |
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:32.
|
|