RE: WIELKA SALA
//Vampir, już ci mówiłam, że nie możesz decydować o tym co robią/co się dzieje ze Ślizgonami, ale przyznaję...rozbawiłeś mnie tym xD//
*wpatruje się w Vampira, któremu najwyraźniej coś się uroiło, bo w tej chwili wszyscy już się w niego wpatrywali; w szczególności gryfon siędzący naprzeciwko niego był wyraźnie zaniepokojony niewytłumaczalnym rechotem kolegi*
|