|
03-07-2009, 23:04
|
#41
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Jan 2007
Lokalizacja: łódź
Posty: 57
|
Najbardziej denerwowała m nie ta cała Dolores , ona była strasznie wkurzająca i później , jak się pojawiła w 7 części też mnie wkurzyła . W piątej części mi się osobiście nie spodobała śmierć Syriusza , bo bez niego dalsze części wydawały mi się takie jakieś dziwne . No ale to Jo pisała t ę książkę . A tak to wszystko jest ok , nawet dzięki tej całej Dolores jest całkiem śmiesznie , szczególnie momenty kiedy Bliźniaki jej dokuczają , hehe , to mnie tak rozbawiło t te ich dowcipy że naprawdę...
Wstawiłam polskie znaki i poprawiłam kilka innych szczegółów. Li.
Ostatnio edytowane przez Limonka : 07-15-2009 o 23:26.
|
|
|
03-15-2009, 17:47
|
#42
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2008
Lokalizacja: Musicland.. ^^
Posty: 1,045
|
Po pierwsze, strasznie wkurzała mnie Cho. Ja jej po prostu nie umiem znieśc. Blee..
Po drugie, ten tom denerwowal mnie sam w sobie, bo był taki rozwlekły.
Po trzecie, Umbridge. Chociaż ona.. to pół na pół. Z jednej strony, denerwowała mnie, i to bardzo. Była wredna, niesprawiedliwa i .. obrzydliwa. Ale z drugiej strony, bez niej nie byłoby tak ciekawie :].
__________________
"... miał wrażenie, jakby coś ściskało mu serce. Czuł, że chce odnaleźć Lisabeth Salander i ją przytulić.
Pewnie by go ugryzła, gdyby tylko spróbował."
|
|
|
05-02-2009, 16:04
|
#43
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: May 2009
Posty: 36
|
Cho - Non stop płacze. Jest niezdecydowana. Ja rozumiem straciła milość swojego życia ale nic nie tlumaczy jej zachowania, zwłaszcza w związku z Harrym.
Harry- Gdyby wcześniej wiedział (a nie fochał sie na cały świat) co dostał od Syriusza. On by żył. Z drugiej strony skoro Syriusz miał lusterko przy sobie to znaczy że cały czas czekał na wiadomość od Harry'ego który go poprostu olał -.-
Umbrella - ją to bym wcześniej wrzuciła do centaurów ;p
|
|
|
07-13-2009, 19:54
|
#44
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Jun 2009
Lokalizacja: Tam, gdzie liście nie spadają z drzew...
Posty: 117
|
Changówa;/// nie cierpię jej...
Potter też miejscami był żałosny...
I ku mojemu zdziwieniu Hagrid, był jakiś taki zbyt naiwny i zbyt zapatrzony w Graupa(nie wiem po co i on w tej części się pojawia:P)
__________________
"Ile nadzieji mieści się w jednym słowie- może. Bez niego już tylko krok do rezygnacji."
Zemsta jest potrawą, którą najlepiej spożywać na zimno.
"Prawdziwa miłość nie jest upajającym zapachem, który wietrzeje.Jest ona pieczęcią- niezniszczalną nawet przez śmierć."
|
|
|
07-15-2009, 14:49
|
#45
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2008
Lokalizacja: Privet Drive 4 Little Whinging Surrey England
Posty: 326
|
eh. Mnie osobiście piąta część się podobała. Oczywiście w każdym tomie jest coś, co mnie denerwuję, ale zawsze odstawiam to na boczny tor i skupiam się na bardziej interesujących wątkach.
__________________
"Ostatnie kłęby pary rozwijały się w jesiennym powietrzu. Pociąg powoli zniknął za zakrętem. Harry wciąż unosił rękę w geście pożegnania.
- Da sobie radę - powiedziała Ginny.
Harry spojrzał na nią, opuścił rękę i z roztargnieniem dotknął nią blizny na czole.
- Wiem.
Od dziewiętnastu lat blizna nie zabolała go ani razu.
Wszystko było dobrze."
|
|
|
07-16-2009, 00:10
|
#46
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Dec 2008
Posty: 63
|
Mnie osobiście to Umbridge i ci wszyscy uczniowie, którzy nie wierzyli Harremu w to, że Voldemort powrócił. No i jak już w każdym tomie początek, czyli wuj Vernon i ciocia (zapomniałem imienia). Ale ogólnie to według mnie jest to najlepszy tom, może dlatego, że najdłuższy. Lecz co do filmu mam wiele zastrzeżeń. Z filmów wybieram Czarę Ognia.
Ostatnio edytowane przez Limonka : 07-16-2009 o 00:39.
|
|
|
10-19-2009, 21:28
|
#47
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Aug 2009
Posty: 44
|
1. Zdenerwowała mnie śmierć Syriusza. A co za tym idzie, wkurzył mnie Harry i to bardzo. Mógł uratować Syriusza używając lusterka, no ale po co? -,-
2. Denerwowała mnie Dolores. Gdy czytałam ten tom ciągle mnie irytowała, strasznie frustrująca ta babka...
3. Denerwowało mnie to, że ten tom był strasznie jakiś taki... rozwlekły. Niby ma te 900 str a jak na to patrzę to wogóle nie jestem pewna co się w ciągu tych stron działo... :|
|
|
|
10-19-2009, 22:44
|
#48
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Jul 2009
Posty: 36
|
Mnie też okropnie denerwowała Umbridge. To jej wpatrzenie w Knota i niesprawiedliwe oskarżanie Harr'ego o kłamstwo....
No i oczywiście tak jak isile zdenerwowało mnie to, że Harry nie użył lusterka, tylko udał się do Departamentu Tajemnic. Przez co zginął Syriusz.... To, że ta cała akcja ratunkowa okazała się bezsensowna, że Potter uwierzył, iż jego ojciec chrzestny jest w Ministerstwie....
__________________
Shaking in red, in red, in red
To the edge of the dream, of the dream
We met; destiny begins to turn
A secret that no one, no one knows about
|
|
|
11-10-2009, 13:29
|
#49
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Nov 2009
Lokalizacja: Stolica
Posty: 224
|
Mnie ogólnie wkurza Harry, który zamiast posłuchać się starszych i wziąć się do roboty z oklumencją, to wolał oglądać departament w snach. I to że myślał, że on zabija mimo racjonalnych argumentów Hermiony. Ogólnie w tej części za bardzo myślał o tym jaki to on jest wyjątkowy...
I to, że Lunę uważają za wariatkę, według mnie jest całkiem normalna
__________________
Quidquid latine dictum sit, altum videtur. Cokolwiek powiesz po łacinie, brzmi mądrze.
|
|
|
12-02-2009, 14:56
|
#50
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Sep 2009
Lokalizacja: w przychodni...
Posty: 164
|
Tak jak was, mnie też wkurzył Harry, ponieważ:
a) przez niego zamordowano Syriusza.
b) Zachowywał sięjak biedna, nie dopieszczone dziecko.
Chang też mnie wkurzyła, beksa. A Umbridge nie, było dzięki niej ciekawie.
__________________
|
|
|
| Narzędzia tematu |
|
|
| Wygląd |
Wygląd liniowy
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:45.
|
|