*rozgląda się smętnie po KT i zastanawia się skąd wytrzasnąć jeszcze jeden eliksir wielosokowy*
*czuje, że Mroczny Znak znów piecze potwornie*
*zwija się z bólu w fotelu*
*widzą, że bliznowaty nie ma pojęcia kim może być dziedzic, więc wkręcają kit, że idą do biblioteki*
*wychodzą z PWG*
*Draco łapie się gwałtowie za przedramie*
*naraz wszystko ustaje*
*podnosi się gwałtownie z fotela i wrzeszczy: Mam dość! Mroczny Znak piecze nas cały czas, a Czarny Pan nic nam nie mówi! I dawać mi tu Slytherina! Chcę się dowiedzieć o czym gadał z Mistrzem!*