|
11-29-2007, 16:15
|
#101
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: May 2007
Lokalizacja: Grimmauld Place 12
Posty: 4,556
|
RE: SLYTHERIN
-chętnie
*odpowiada dziewczynie*
-i jakieś ciasteczka możesz przynieść
*dodaje a po chwili dostaje obie upragnione rzeczy*
-przepyszne... ale zawsze mogły być jeszcze lepsze
*znów zwraca sie do Naci a ta tylko korci ją wzrokiem*
-nie powiesz, że nie mam racji...
*kończę uśmiechając się podle*
*jeszcze chwilę ze sobą rozmawiają a następnie koleżanka odeszła ku jakimś wołającym ją dziewczynom*
//no wiesz aż takich krótkich postów to np. ja sobą nie reprezentuję, no chyba, że muszę jakoś szczególnie szybko komuś odpisać^^//
__________________
Jestem Angie Davis - The last one of Slytherin heiress !
~
Kto jest Śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
~
Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy o własnej wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!
~
Do You want to get to know me? I'm sorry... You can't... I'm available only for "friends" and popular persons...
Cały mój profil
|
|
|
11-29-2007, 16:21
|
#102
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 1,006
|
RE: SLYTHERIN
*wchodzi szybkim krokiem. Ugina sie pod ciezarem książek*
*przygląda sie ludziom siedzącym w PWŚ z zaciekawieniem*
- ostatnio dużo fajnych przystojniaków sie tu przewija
*pomyślała uśmiechając sie do siebie. Nagle poczuła jak torba, w której ma ksiązki powoli zaczyna sie rwac. Zaczeło jej sie robić coraz cięzej, a wszystkie stoły i fotele były zajęte....Przeciez nie moze rozwalic tego wszystkiego jak jakis wieśniak na podlodze o nie. Kiedys ta jej duma ją przerosnie ( jezu jaka ja straszna postac tutaj gram:lol  . Zrozpaczona i czerwona od ciężaru stała tak na środku PWŚ i nie mogła sie na nic zdecydować. Nagle podszedł do niej jakiś Ślizgon.*
- ej pomóc Ci?
*Angelina spojrzała sie na niego jak na bohatera wojennego*
- eee tak...
*Powiedziała z wysiłkiem i szybko pozbyła się książek. Biedny facet ugiął sie pod tą masą książek ( nieść wszystkie potrzebne i ciekawie "lekturki" dla wielkiej piątki dziewczyn to nie lada wyczyn), lecz śmiało szedł za zadowoloną panną Johnson do jej dormitoruim. Kiedy juz to załatwili dostał buziaka w policzek i Angelina wyszła z pokoju do PWŚ. Zgoniła z fotela sis jakas dziewczynke i rozsiadła sie....Zamyśla sie*
/ Ustalmy sobie, żeby ten temat miał "nieco" wyzszy poziom niż poziom ogólny stronki i piszmy dość długie i abmitniejsze posty niz
*wszedł*
*zobaczył kto jest*
*usiadł na fotelu*
*zasnął*
^^. Co wy na to?/
|
|
|
11-29-2007, 23:37
|
#103
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: May 2007
Lokalizacja: Grimmauld Place 12
Posty: 4,556
|
RE: SLYTHERIN
-o Hey Ricky!
*woła do bruneta poznanego przedwczoraj*
-Hey Angie!
-jeszcze pamiętasz moje imię?
-nie udawaj takiej nie znanej bo to nie takie łatwe w Twoim przypadku
-no w sumie... ale mieliśmy pić masz coś?
*zapytałam podejrzanie*
-zerknij pod kanapę to się przekonasz
*usłuchałam i zerknęłam w wskazane miejsce znajdowały się tam 3 finlandie i 3 ogniste whisky*
-i ty uważasz, że my to dziś wypijemy?
*dodałam pytanie*
-a czy ja powiedziałem, że musimy wszystko wypić dziś...? ale mówiłaś, że masz mocną głowę...
*tym mnie uchwycił, nienawidziłam jak ktoś nabijał sie z tego, że nie potrafię dużo wypić skoro potrafiłam więcej niż dużo*
-jak dla mnie możemy i pić całą noc... ale żebyś rano na haju na lekcje nie poszedł... ja mam dopiero na 10.00
*przy godzinie uśmiechnęłam się powątpiewając w to, że chce ze mną konkurować*
-chyba 10.25... bo ja również na nią mam i pierwsze Historia Magii... to nie muszę iść
*nie dał za wygraną*
-ja pierwsze 2 to eliksiry... i co zaszpanujesz lepiej?
-dobra nie gadajmy a pijmy
*rozsiedliśmy się na kanapie i nawzajem do siebie piliśmy*
*minęła północ i 5 flach było opróżnionych wraz z nimi my nie podnosiliśmy się już z kanapy ale trzymaliśmy się nieźle*
*około 1 skończyliśmy opróżnianie flaszek*
-wow młody gratuluje jeszcze nikt tak długo nie wytrwał
-to samo mogę powiedzieć o Tobie
*odciął się Ricky*
-a i mów do mnie Ricky ok?
-no spoko... eee... idziemy do dormitoriów...?
-a yyy... dasz radę?
*przy tych słowach oboje wybuchliśmy śmiechem, i aż się zdziwiliśmy, że nikt nie wyszedł ze swoich dormitoriów w końcu w PW zostaliśmy tylko my*
-napijemy się jeszcze kiedyś? ale to już mniej...
*Ricky powoli się do mnie zbliżał, wóda emanowała od niego i mnie promieniami*
-nie mogę...
*sumienie jakoś dawało o sobie znać jednak promile były mocniejsze Ricky był już bardzo blisko mojej twarzy i w tym samym momencie z drzwi frontowych do dormitorium wszedł Draco na moje nieszczęście w PW paliło się światło*
-co wy...?
*zaczął*
-co Ty robisz?!
*krzyknął w moją stronę*
-matko! ile wy wypiliście?!
*zadał pytanie retoryczne Malfoy patrząc na stół*
-parę flaszek...
*Ricky zdawał się nie przejmować pojawieniem Draco'na i dalej sie do mnie przystawiał*
-gościu pojebało Ci się coś w główce?! dobierasz się do mojej dziewczyny?! i co ja mam teraz zrobić co?!
*Draco przestał nad sobą panować i uderzył mnie w twarz*
-prz.. prz... przepraszam...
*wyjąkał chwilę później widząc moje łzy*
-ja nie chciałem
*dodał*
-należało mi się, mogłam tyle nie pić ale moja duma
-wypierdalaj chłopcze bo za siebie nie ręczę a jutro się z Tobą policzę
*Draconem znów wstrząsnęły fale nerwów*
-on sie stąd nie ruszy po tylu flaszkach
*wymawiałam słowa pojedyńczo płacząc przy tym*
-proszę Cię nie płacz już
*wziął mnie na ręce i zaniósł do dormitorium mówiąc, że pewnie by nas nie znalazł gdyby nie to, że odprowadzał ojca i spędził u niego trochę czasu*
*ja nadal płakałam*
-naprawdę nie chciałem Cię tak mocno uderzyć... ale nie wyobrażasz sobie jak to mną wstrząsnęło... ja nigdy nawet się do żadnej nie przystawiałem choć wiesz, że mógłbym mieć wiele
*w myślach skorcił się, za ostatnie słowa*
-ja... ja Cię rozumiem... należało mi się... i.. i.. i zrozumiem jeżeli mnie teraz rzucisz
*wciąż płakałam ale jednak jakoś wypowiedziałam to zdanie a on na to tylko mnie przytulił i pocałował w usta*
-przecież wiesz, że bym nie mógł ale obiecaj, że już nigdy mi tego nie zrobisz
*dodał patrząc mi w oczy*
*odpowiedziałam wtulając się w niego on wiedział, co chce powiedzieć*
-zaczekaj
*Draco wyszedł zostawiwszy mnie na łóżku*
-proszę, po tym nie będziesz tak pijana
*mówiąc to podał mi jakiś napój a gdy go wypiłam od razu poczułam się lepiej*
-ja chyba naprawdę jestem głupia jeżeli mam Ciebie i jeszcze prawie zdradzam... ale ja naprawdę nie chciałam to on się do mnie przystawiał
-już dobrze...
*dotknął swoją dłonią mojego policzka, w który nie tak dawno uderzył i przejechał po nim czubkami palców*
-przepraszam
*jego oczami przebiegły łzy - widziałam je pierwszy raz ale wyglądał przy tym jak nie mój chłopak*
-nie... to ja przepraszam... nie mówmy już o tym bo znów sie popłaczę...
*odparłam*
-pójdziesz jutro ze mną w...
-gdzie?
-sama zobaczysz...
*pierwszy uśmiech dzisiaj na jego twarzy*
-z Tobą chętnie
*odpowiedziałam mu znów zaczęliśmy się całować a parenaście minut później leżeliśmy już śpiąc na łóżku*
__________________
Jestem Angie Davis - The last one of Slytherin heiress !
~
Kto jest Śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
~
Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy o własnej wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!
~
Do You want to get to know me? I'm sorry... You can't... I'm available only for "friends" and popular persons...
Cały mój profil
|
|
|
11-30-2007, 18:20
|
#104
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: May 2007
Lokalizacja: Camelot
Posty: 1,514
|
RE: SLYTHERIN
<Christina wparowała do PWŚ>
<rozglądała sie za przyjaciółkami >
- Widział ktoś moją sis , albo Mimid albo Angele ?? - zapytała chociaż nie oczekiwała odpowiedzi.
- Ja widziałem Angele - ktoś wycharczał z pod stołu.
<Christina schyliła się i zobaczyła jakiegoś chłopaka . Był zalany w trupa.>
-Dobrze się piło ? - zapytała zgryźliwie
-Odczep się - wybełkotał i wyczołgał się spod stołu. Spojrzał dziewczynie prosto w twarz i już chciał coś powiedzieć , ale zebrało mu się na wymioty i pognał do WC. Chriss odprowadziła go wzrokiem i napotkała Mimid.>
- Hey przyjaciółko - pocałowała Mimidke w policzek
|
|
|
11-30-2007, 18:24
|
#105
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 2,612
|
RE: SLYTHERIN
// Angela ale na prawdę się rozpisałaś, a mówiaś, że nie będzie takie długie... i niee wcale xDDD  //
* Wchodzi do PWS*
* Jest pełna energii*
* Ma zamiar zrobić dzisiaj coś szalonego, bekecznego...*
* A najlepiej zemścić się na tej gryfonce, już ona wie za co*
* Ale z tym to na Angelinę trzeba zaczekać*
* Myślami jest w WS, bo tam szykuje się (najprawdopodobniej) dzisiejsza akcja*
* Do PW wpada jakiś chłopak, może 4 klasa ?*
- Mam przekazać ten list Christinie
- Ok, dam jej potem
* Wybiegł z pokoju*
* No, no, no... Następny list od takiemniczego wielbiciela? *
* Otworzyła go*
A jednak nie... nie był to list miłosny, lecz pogróżki, trzeba to pokazać Angelinie i reszcie... Razem na pewno coś wymyślimy. Mimid z jednej strony byłą wniebowzięta, przecież mają ofiarę, ale z drugiej strony bała sięo przyjaciółkę, schowała list. Postanowiła nie pokazywać go narazie Chris*
- O hej kochana
* Również pocałowała przyjaciółkę*
- Co słychać ?
|
|
|
11-30-2007, 18:31
|
#106
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: May 2007
Lokalizacja: Camelot
Posty: 1,514
|
RE: SLYTHERIN
- U mnie ?? Powiedzmy , że dobrze , że już jest piątek ( wiem , super składne gramatycznie). Zresztą sama widziałaś co było na lekcjach. Ile mam złych ocen. Muszę się przyłożyć do nauki. - westchnęła - Może usiądziemy ? Co tak stać będziemy jak jakieś wyrzutki. - wskazała na dość dziwną grupę w kącie pokoju.
- Jasne. - odparła Mimid - a swoją drogą , co oni robią w Slytherinie?
- Wiesz , Tiara jest już stara. Ma wpadki. Takie jak te.
- Ale dlaczego my się z nimi użeramy. - zapytała patrząc na chichoczącą grupkę dziewczynek z 1 klasy.
- Bo jesteśmy jedyne w swoim rodzaju i nic nam nie przeszkodzi  . A co u Ciebie , kochana ?
|
|
|
11-30-2007, 18:39
|
#107
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 2,612
|
RE: SLYTHERIN
- Można powiedzieć, że w porządku
- Tylko... cholera mam dzisiaj szlaban u McGonagall
- Ale myślę, że mi odpuści jak porozmawiam z Sevkiem
* Ironicznie się uśmiechnęła*
- Idziemy gdzieś ?
- Bo tu... Nie ma co robić, chyba, że chcesz znowu sprzątać dormitorium
- Chyba, że zrobimy coś tym... ' ślizgonką'
* Spojrzałą na nie znacząco. Te pokjazywały palcem jakiś przystojnych chłopaków. Tak! Mam...*
- No to co... może najpierw sprzątniemy im ich sprzed nosa ?
* Mimid'ka dalej toczyła ten monolog, a Chris stała i śmiała się z niej pod nosem*
- No co ?
- Nic
- Jak to mówi Angelina... jesteś bekeczna
- Wiem
* Obie zaczęły się śmiać*
* Podeszło do nich 5 chłopaków, wkurzone 1 klasistki patrzyły na nie bezczelnie*
- Nie no... ja im zaraz wpieprzę
- Jak chcesz to możemy to załatwić...
- Jasne
* Chris wyszczeżyłą się do nich*
- Chętnie to zobaczę
* Chłopacy zmieżali w stronę dziewczyn, te zaczęły się podniecać i śmiać się jeszcze bardziej ...*
|
|
|
11-30-2007, 18:54
|
#108
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: May 2007
Lokalizacja: Camelot
Posty: 1,514
|
RE: SLYTHERIN
- Patrz i ucz się - powiedziała tajemniczo Christina i podążyła do chłopaków sexi krokiem. - Hey David - powiedziała i zrobiła coś czego nawet Mimid ( długoletnia przyjaciółka ) by sie nie spodziewała. Pocałowała go prosto w usta. Mimidke zamurowało.
- Ale ja .... - chłoptaś się zaczerwienił
- No co ? Nie podobało się ? - zapytała kokieteryjnie
- Nie no oczywiście , że było cudownie.
- Tak myślałam . A teraz wybacz. - wyminęła grupkę chłopaków i podeszła do wkurzonych i jednocześnie zazdrosnych dziewuch. - Księżniczki Slytherinu są tylko jedne . I to nie wy nimi jesteście . Zrozumiano ?? - zapytała
Mimid dołączyła do przyjaciółki .
|
|
|
11-30-2007, 19:02
|
#109
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 2,612
|
RE: SLYTHERIN
- Ta.. jasne Wy ?
* Pierwszkolasistki bezczelnie się uśmiechnęły*
- Hmm... no cóż... Jesteście tu od ilu dni 5 ? - spytałą retorycznie Mimid
- To i tak dziwne, że tak mało o nas wiecie...
- Ale przekkonacie się po jakimś czasie, moze już dzisiaj, że MY tu żądzimy
* Mimid mówiła spokojnie, byłą opanowana itd, utp ale powoli traciła nerwy...*
* Chłopacy podeszli do nich*
- Chyba nam pomogą... I to dzięki tobie
* Szepnęła Mimid koleżance i uśmiechnęła się pod nosem...*
|
|
|
11-30-2007, 19:10
|
#110
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: May 2007
Lokalizacja: Camelot
Posty: 1,514
|
RE: SLYTHERIN
- Można wiedzieć czy macie jakiś problem - zapytali spokojnie.
- TAK!!!! Te dziewuchy są tu od kilku dni a chyba nie znają zasad !!!- wykrzyczała , wnerwiona już Mimid.
- Mim . Uspokój się . Mojej koleżance chodzi o to że te dziewczynki nie uznają naszego panowania.
- Waszego czego ?? - zapytała beszczelnie jedna z nich
- Panowania. Wszyscy wiedzą, że Christina ( tu się uśmiechnął ) Mimid, Angelina i Angela są tu najważniejszymi osobami . I radzę im nie przeszkadzać bo wiem co zostało z ostatniej ofiary Christiny ( spojrzał na nią z uwielbieniem , za to MImid pytająco ).
- Dzięki David. A może nie wiesz ale te dziewczynki ubzdurały sobie że mają u was jakieś szanse.
- Co?? - zapytali ze śmiechem - Takie małolaty.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Podobne wątki
|
| Wątek |
Autor wątku |
Forum |
Odpowiedzi |
Ostatni post / autor |
|
Slytherin
|
mimid |
Kosz |
1108 |
05-23-2012 08:10 |
|
SLYTHERIN
|
Angela Johnson |
Kosz |
400 |
10-08-2008 17:46 |
|
SLYTHERIN
|
Angela Johnson |
Kosz |
2000 |
11-25-2007 11:03 |
|
SLYTHERIN
|
Angela Johnson |
Kosz |
1996 |
06-14-2007 12:58 |
|
SLYTHERIN
|
Limonka |
Kosz |
3490 |
05-05-2007 20:18 |
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:35.
|
|