|
04-11-2007, 00:55
|
#141
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Perełki wśród artykułów
Kolejny fascynujący art xD
Autor: bestia
Temat: J.Poter po ztronie zła?
Treść: Często poruszanym tematem jest James Potter i to,ze niby był 'Śmierciozerca'(itp.).
Fragment przepowiedni:
''...ZRODZONY Z TYCH,KTÓRZY TRZYKROTNIE MU SIE OPARLI...''
Dumbledore powiedział,ze w przepowiedni nie zawsze jest cala prawda,ale przecież Potter'owie trzykrotnie sie oparli.Co jest prawda.
Niektórzy z was sadza,ze James był po czarnej stronie.
Mnie natomiast bardzo ciekawi to. Dlaczego (w jakim celu) i w jakim czasie miałby przejść na czarna stronę.
-Chyba opierając mu sie trzykroć,bo w jaki inny sposób nie umiem tego wytłumaczyć.
(Piszcie jakie wy sadzicie o Jamesie i o jego Śmierciozernosci)
|
|
|
04-11-2007, 15:37
|
#142
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Perełki wśród artykułów
Następne... xD
Autor: animag8
Temat: czy piterowi piteriou odrośnie ręka?
Treść: pitre petigriu mały śmierdzący szczurek conie żeby mu nie odrośła hi hi
EDIT: i kolejna...
Autor: Sweet Luna_xD
Temat: Koffani bliźniacy
Treść: Jak wiadomo bliżniacy opuścili Hogwart gdy Harry był na piątym roku
ps chyba kazdy wie na ktorym roku oni wtedybyli 
Chyba również wszyscy wiedzą, zę Harry przekazał im dochód z wygranej w Tórneiju Trójmagicznym, a oni założyli swój własny sklep, w którym znajduje się wiele fajntastycznych przedmiotów.
Lipne różdzki- gdy je się weźmie zmieniająą się w coś niespodziewango.
Różne rodzaje piór-samonotujące, samamaczające, samoodpowiadające. samosprawdzające.
Bombonierki Lesera-cukierki dzięki którym urwiesz się z lekcji
- Wymiotki Pomarańcyowe,
- Krwotocyki Truskawkowe,
- Omdlejki Grzlaowe,
- Karmelki Gorczkowe,
Bierze sie jedna z połówek, która powoduje gorączkę, omdlenie, krwotok lub wymioty. Aby to zatrzymac wystarczy połknać drugą część cukierka.
Gwarantowany Dziesieciosekundowy Niszczyciel Krost- znakomity na wszystko!
Eliksiry miłosne- działają do 24 godzin.
Detonatory pozorujące - tak to działa: 1. upuszczasz, 2. detonator znika, 3. ogromny hałas gdzieś dalej od ciebie, 4. odciąga od ciebie uwagę,
Proszek Natychmiastowej Ciemności - robi się ciemno
Gigantojęzyczne toffi - po zjedzeniu język rosnie do gigantycznych rozmiarów
Jadalne Mroczne Znaki- powodują wymioty
Uszy Dalekiego Zasięgu- posiadaja długi, cienki sznurek o cielistej barwie, dzięki którym usłyszysz wszystko i nie musisz być blisko, by dowiedziec się tego, co chcesz
Kieszonkowe Bagno- chyba sama nazwa wskazuje, co to takiego...
Powtarzalny Wisielec- "Zgadnij albo zawiśnie",
Zaklęcia Wywołujące Sny na Jawie- trzydziesci minut lekcji z głowy.
Moim zdaniem najlepsze są vukierki Lesera xDD a waszym?
Piszcie i komentujcie.
POZDRO
EDIT2: i kolejna...
Autor: Harry Potter 96
Temat: Wywiad Dana Radcliffe
Treść: Danem Radlcliffe (Harry Potter) na temat jego ról. Dan rozmowe zaczął od Harry'ego.
- Rozmawiałem z Joanne Rowling, ale nie o tym [co się stanie z jego postacią]. Nie wiem o niczym co ma się wydarzyć w 7. czesci. Mam nadzieję, że to będzie bardzo dobre. Może być ekscytujące, ponieważ wydaje się, że jedynym sposobem na to, aby Voldemort zginął, jest także śmierć Harrego. Oni są bardzo ze sobą związani. - Mowi aktor. Dan przyznal sie, ze jeszcze nie wie czy zagra w dalszych filmach - 6 książka jest fantastyczna i jeśli scenariusz będzie dobry i odda jej charakter, byłoby głupotą odrzucić tę ofertę.
|
|
|
04-11-2007, 16:18
|
#143
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Perełki wśród artykułów
I kolejny przebój... tym razem news xD.
Autor: Lunka
Temat: Gwiazda w londyńskim teatrze....
Treść: Czy wiecie, że.....?
Seksowny Daniel Radcliffe zagrał nago na deskach
londyńkiego teatru.
Mediom przyznał się, że lubi piłkę nożną i punkową muzykę.
Ciekawe co jeszcze ukrył przed światem...?
|
|
|
04-11-2007, 16:27
|
#144
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: Wratislavia
Posty: 5,559
|
RE: Perełki wśród artykułów
No racja Limonko to było tak przed światem ukryte, że aż mną wstrząsnęła co do wcześniejszych nawet nie mam się siły wypowiedzieć xD
__________________
"Aggressive, tough and defiant may describe me, but that leaves the impression I'm mean and I'm not. People expect me to have fangs."
- Joann Jett
|
|
|
04-11-2007, 16:38
|
#145
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Perełki wśród artykułów
I następne arcydzieło xD. Długie, ale zapewniam, że warto przeczytać. Szczególnie końcówkę ;D.
Autor: Sweet Luna_xD
Temat: Zakończenie Harrego Pottera
Treść: Harry obudził się wcześnie.Był podekscytowany, bo właśnie dzisiaj miał zdawać teleportacje.Zerknął na zegarek. Dochodziła szósta. Nie zwracał uwagi na tak wczesną porę i i podbiegł do łóżka Hermiony, a następnie Rona i obudził ich. Ron nie był zadowolony, bo jak wszyscy wiecie on lubi sobie czasem pospać. 
Wszyscy troje zeszli na dół na śniadanie.Po drrodze natknęli się na Ginny, którą Harry powitał ciepłym buziakiem w policzek. W kuchni czekała na nich Molly.Wszyscy razem zjedli, trochę porozmawiali i Harry poszedł sam na zaliczenie teleportacji. Wszystko poszło mu znakomicie. Zdał. Szybko wrócił do domu podzielić się ową cudowną wiadomością. Kilka dni później otrzymali listy od dyrektora Hogwartu. wtedy Harremu zrobiło się przykro, że juz nigdy nie będzie mógł poozmawiać, poradzić się Dumbledora... Otworzył kopertę...Zobaczył spis wszystkich książek potrzebnych do nauki.Nie chciał tego czytać. Po co? On i tak tam nie wróci! Nagle Hermiona podbiegła do niego ze łzami w oczach i pokazała mu list,ktory dostała. Harry rzucił na nią dziwne spojrzenie, ale następnie zerknął na pergamin i zobaczyl podbis jego mkochana dyrektora Albusa Dumbeora. Od razu podbiegł do stołu, gdzie rzucił swój list. W jego liście również był podpis Albusa. Harry niemalże podskoczyl do góry. Teraz już wiedział, wróci do Hogwartu.Wróci, zeby zobaczy dyrektora.Wróci, zeby dalej sluchac jego wskazowke. Wróci dalej sluchac jego rad.
Następnie wszyscy Weasleyowie, ron , Hermiona i Harry pojechali na peron 9 i 3/4.
Ron Herma Harry i Ginny weszli do pociągu rozmawiając o Albusie. Po kilku godzinach express dojechał do Hogwartu. Wysiedli. Weszli do Wielkiej Sali i zobaczyli Dumbledora siedzącego na swoim, starym miejscu. Harry nie zważając na innych uczniów przedostał się i teraz już szedł w stronę dyrektora. Stanął mu prosto w twarz. już teraz był prawie równy wzrostem. Harry patrzył na niego przez chwilkę i nagle powiedział;
-Niech mi pan to wytlumaczy!
- Och spokojnie Harry. Nie musisz się martwić, no ale wszystko w swoim czasie, a teraz wróć na swoje miejsce. Przyjdź tuż po rozpoczęciu do mojego gabinetu.
Harry kiwnął głowa i obrocil sie na pięcie.
Wszystko szybko minęło i Harry zmierzał już do gabinetu dyrektora, ale zapomnial ze nie zna hasla. Szedl dalej. Przed gabinetem stal Albus i zaprosil Harrego do środka.
-Niech mi pan to wytłumaczy!! Snape on pana zabił!
-Profesor Snape, Harry. On wcale mnie nie zabił, nie przysłuchałeś się jak wymówił te słowa? Brzmiały bardzo podobnie do zaklecia usmiercającego, lecz ta niemała różnica zrobiła z tego zaklęcia inne, zupełnie inne. Myślisz, ze nieunieruchomilbym cie gdyby to wszystko nie byłoby ukartowane?Myślisz, że Severus wszedł by w akurat odpowiednim momencie? Wiedzieliśmy, że Draco nie zrobi tego co rozkazał mu Voldemort dlatego wtedy wszedł profesor Snape i rzucil na mnie zaklecie powodujące śmierć na jeden tydzień...
-Ale pana ciało...biały grobowiec...po co to wszystko?
-Tak rozumiem, ale chyba wiesz, ze jestem silnym magiem i bez trudu mogłem wyjść.
- W to nie wątpie panie profesorze, ale zastanawia mnie jedna rzecz... po co to wszystko?
-Harry, dowiesz się wszystkiego w swoim czasie. Jak narazie to na tyle. wiesz, że nie umarłem, a teraz zmykaj do swoich przyjaciół.
-Jeszcze jedno panie profesorze.
-Tak slucham.
-Co z Malfoyem?
-Spodziewałem się tego, ze o to zapytasz. Draco jest w szkole. Przeszedł na naszą stronę.Cała rodzina Malfoyow tez. Nie ma sie czego martwic.
Harry nic nie odpowiedział tylko opuścił gabinet Dumbledora zmierzając do pokoju wspolnego Gryffindoru. Gdy dotarł opowiedział wszystko Hermionie i Ronowi, po chwili dołączyła się Ginny.
Po dłuższym czasie Harry wstał. Wyszedł z pokoju. Niespodziewanie ujrzaj Dumbledora. Dyrektor uśmiechnął się i zawołał Harrego. Harry poslusznie przyszedl.
-Harry mam złe wieści...bardzo złe wieści...Wiem gdzie są horkrusy.
-To chyba dobra wiadomość...
- Nie jestem pewnien. Myliłem się. Jednym horkrusem są kości twojej mati, Lilly. a drugim...ehh drugim jest Hermiona Granger. Voldemort wiedział że nie będziesz w stanie jej zabić ani zniszczyć kości twej matki.
- Niech się pan nie przeliczy!! Ja coś wymyśle.
I pobiegł spowrotem do pokoju wspolnego z oczami pelnych lez. Pobiegł na górę i położył się na łóżku. Rozmyślając szybko zasnął.
Śnił o rodzicach i dyrektorze o Hermionie...
i nagle obudził się. Krzyknął głośno
-Wiem!!!
Usiadł w kącie i zaczął coś pisać. Po kilku godzinach wstał i wybiegł z pokoju do gabinetu dyrektora.
Przejście było otwarte więc wszedł. Poprosił Dumbledora aby przynióśl mu jakiej male zwierzę. Albus przyniósł mu mała myszkę.Harry pociągnął różdzkę i powiedział
-Avada kedavra
Mysz padła. Była niezywa. Harry znów podniósł rozdzke ale tym razem powiedział;
-Amblede
Mysz ożyła... Dumbledore przetarł okulary... Nie mógł uwierzyć własnym oczom.
-Harry ty...jak ty to zrobiłes?
-Przypomniałem sobie jak profesor Snape wymyślał zaklęcia więc ja skupiłem się no i oto skutek.
-Brawo!
-A więc niech pan słucha. Zabije Hermione i zniszcze kosci mej matki. Po starciu z Voldemortem jeśli przeżyję przywrócę zycie Hermionie no i oczywiscie przywroce zycie rodzicom, ale jezeli Voldemort mnie zabije niech pan zrobi to za mnie.
I wyszedł.
Harry wyszedl poza tereny Hogwarty i teleportował się do doliny w ktorej lezaly szczątki jego rodzicow. Przywrocil im zycie, lecz trwalo to naprawde dlugo.Gdy tylko mu sie udalo od razu teleportowal sie znow przed Hogwart mowiac tylko rodzicom, ze niedlugo wroci. Pobiegl do pokoju wspolnego Griffindoru, zawolal Hermione, wzial ja na bok i zabil.Nastepnie wrocil na cmentarz gdzie zastal rodzicow. Kazał im wrocic na miejsce gdzie stal ich dom. Dom Potterow. Harry wiedzial ze Voldemort zjawi sie tam niebawem ale nie bedzie mogl juz zabic Lilly i Jamesa po raz drugi. I znow sie telportowal przed Hogwart.Pobiegl do Albusa Dubledora powiedzial mu co zrobil i ze zaraz wybiera sie tam gdzie stal kiedys jego dom, na co Dumbledore powiedzial mu ze idzie z nim. Teleportowali sie.Spotkali tam rodzicow Harrego a nad domem Mroczny Znak.
-Harry...tam za domem-Lilly powiedziała te słowa z przerażeniem
Harry wyciagnal rozdzke i poszedl za dom. Zobaczyl tam Voldemorta. Harry powiedzial
- a wiec znowu sie spotykamy... juz teraz jestemy rowni...wczesniej zniszczylem twoje horkrusy! Jestes martwy!
Lord Voldemort nie miał różdzki w ręku wiec Harry szybko wypowiedzial zaklecie usmiercajace.
Voldemort upadl na ziemie. Nie zyl. Harry zabil Voldemorta... Teraz musial zalatwic jeszcze jedno... Przywrocic zycie Hermionie. Pobiegł do rodzicow i dyrektora. Wszyscy razem teleportowali sie. Weszli do Hogwartu.Harry pobiegl do miejsca gdzie zostawil cialo Hermiony. Szybko wypowiedzial;
-Amblede
Hermiona ozyla!! Wszystko byla pieknie... Voldemort nie zyl. Wszystko sie udalo.
Zbliżala sie pora kolacji wiec Harry poszedl do wielkiej Sali. Tam Dumbledore powiedzial wszystkim co uczynil Harry i ze swiat czarodziejow nie jest juz zagrozony.
Harry mial wszystko co bylo mu potrzebne... rodzicow, przyjaciol, zyjacego dyrektora...niezyjacego Voldemorta...piekna dziewczyne...
Kilka lat pozniej Harry i Ginny ozenili sie i mieli 2 dzieci czystej krwi, ktorych poslali do Hogwartu.
Natomiast Ron i Hermiona rowniez sie ozenili, ale mieli jedno dziecko oczywiscie rude 
Ciagle rozmawialo sie o wielkim wyczynie Harrego Pottera...slynnego Harrego Pottera. Oczywiscie Harry przywrocil zycie rowzniez Cedrikowi. Do tej pory nikt nie zna tego zaklecia...zna je tylko Harry i Dumbledore...Wszystko się ułozylo...Wszystko bylo naprawde super...
Troszke sie rozpisalam xD mam nadzieje ze wam sie podoba
|
|
|
04-11-2007, 16:44
|
#146
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: Wratislavia
Posty: 5,559
|
RE: Perełki wśród artykułów
Nie mam pojęcia czemu nie umieściłaś tego FF na stronie, przecież niczego mu nie brakuje no może oprócz sensu, poprawnej składni, prawdopodobności i paru innych mało ważnych szczegułów xD
__________________
"Aggressive, tough and defiant may describe me, but that leaves the impression I'm mean and I'm not. People expect me to have fangs."
- Joann Jett
|
|
|
04-11-2007, 16:48
|
#147
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Perełki wśród artykułów
No kurcze... mój błąd. Krico pewnie mnie za to zabije xD.
|
|
|
04-11-2007, 17:59
|
#148
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Perełki wśród artykułów
Ale dzisiaj tych perełek przychodzi dużo... oto kolejna xD
Autor: Ginny_Weasley_
Temat: Snape-dobry czy zły
Treść: Snape zastanawiało mnie przez kilka częsci nawet kiedy skończyłam 6 część przygód Harrego Pottera. Od niedawna postanowiłam jeszcze raz przeczytać wszystkie części HP. Juz na samym początku I części czyli "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" jest opisany sen Harrego po którym obudził sie w nocy i kiedy jeszcze raz zasnął już go nie pamiętał. Pozwole sobie zacytować
"Śniło mu się, że ma na głowie profesora Quirella, który (turban) mówił mu, że musi się natychmiast przenieść do Slythterinu, ponieważ takie jest jego przeznaczenie. Harry odpowiedział turbanowi, że nie chce iść do Slythterinu, ponieważ, a turban robił się coraz cięższy i cięższy. Harry próbował go ściągnąc, ale turban zacisnął mu sie boleśnie na głowie-i był tam Malfloy, który śmiał się z niego, widząc walke z turbanem-a potem Malfoy, który śmiał się z niego widząc walke z turbanem-a potem Malfoy zmienił sięw tego nauczyciela z haczykowatym nosem, Snape'a który śmiał sie głośno, coraz głośniej-aż nagle buchneło zielone światło i Harry obudził sie zalany potem i drżący ze strachu. Przewrócił się na bok i znowu zasnął, a kiedy obudził się następnego ranka, w ogóle nie pamiętał tego snu"
Ten sen przyśnił mu się w pierwszą noc w Hogwarcie czyli nie miał jeszcze lekcji z Snapem który go już na pierwszych zajęciach potraktował z nienawiścią. To mogło być objawienie że Snape ich (Zakon Feniksa) zdradzi chociaz ufał mu Dumbledore. Moim zdaniem to był znak ze Snape juz teraz trzyma strone Voldemorta.
Oczywyście Harry nie myślał że Snape'owi który go tak traktował chodzi o to że Harry chociaz był niemowlęciem pokonał Voldemorta. Myslał że chodzi mu o to że jego ojciec James Potter ciągle dokuczał Snape'owi i teraż Snape chce sie na nim wyżyć biorą cpod uwage fakt ze Harry był na dodatek bardzo podobny do ojaca.
|
|
|
04-11-2007, 18:02
|
#149
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Jan 2007
Posty: 810
|
RE: Perełki wśród artykułów
dla mnie to dosyc dobry art
|
|
|
04-11-2007, 18:03
|
#150
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Jan 2007
Posty: 810
|
RE: Perełki wśród artykułów
a ja wam dam swojego arta:
Czytając dwie pierwsze części Harry'ego Pottera doszedłem do wniosku, że młodzi uczniowie dysponują bardzo trudnym do opanowania rodzajem magii. W pierwszej części była taka scena: "Wpadł [Harry] natomiast w spore kłopoty, kiedy pewnego razu stwierdzono, że siedzi na dachu szkolnej kuchni" . Harry mógł już wtedy się teleportować? Przecież nawet kilka lat później miał z tym problemy. Dla mnie jest to trochę dziwne. Następna scena miała miejsce w drugiej części, kiedy Ron mówił do Hermiony : "Kiedy miałem trzy lata, Fred zamienił mojego... mojego misia we wstrętnego, wielkiego pająka, bo złamałem mu jego dziecięcą miotełkę". Wystarczy. Fred jest o dwa lata starszy od Rona, czyli w wieku pięciu lat opanował już sztukę transmutacji. Czy te dwa zdarzenia nie wydają się Wam dziwne?
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 04:59.
|
|