RE: Błonia
*wziol ja za reke i pocioagnal w strone zamku
chodz bo sie spoznisz
*po chwili doszli na dziedzicniec..stal juz woz...z testralem
nadszedl ten moment nie cierpie pozegnan...to jzu ktores z kolei;p heh
*lza splynela mu po policzku
widzimy sie za dziesiec dni bejbe
*pocalowal ja i pomogl jej wsiosc na woz
*w takim razie szerokiej drogi;*
*pomachal jej reka na pozegnanie
__________________
I'll become what I despise
Living someone else's life...
|