wstaje otrzepuje sie siada na miotłe i sssssssssssss...... BUM miotła odbiła go na 1000 metrów w góre i spowrotem na ziemie iii wierzba odbiała go na kolejne 1000 metrów tym razem do tyłu
tak tonks zgadzam sie
*wyciaga rozdzke naprzeciw hadysa, mruczy jakies zaklecie a on spada na ziemie*
po co cie ratowac jak ty sam chcesz sie w klopoty pakowac?
slyszac ze lenne cos wymamrotala a on dostal ze zloscicl sie ale nie na nia tylko jeszcze bardziej na wiewrzbe za to ze uderzyla jego przyjaciol prosto w tywaraz po czym wskoczyl na miotle i wywol zaklecie
* Expecto Patronum i z jego rozdzki wylecial wielki orzel ktory kasal bijaca wierzbe