|
11-30-2009, 13:12
|
#11
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 54
|
Nie byłam tu, odkąd pojawił się kolejny rozdział. Trzeba to nadrobić.
A więc... *zaciera ręce* ;p :
1. Interpunkcja, mości panie, leży. I się śmieje. Jeśli nie wiesz, gdzie trzeba wstawiać przecinki, lepiej poszukaj bety, żeby Ci podpowiedziała gdzie są potrzebne. To naprawdę ułatwia. A tu - no cóż - podstawy siadają.
Z tego, co zauważyłam, notorycznie nie stawiasz ich przed "żeby". Warto też zapamiętać takie przykłady: "robię/myślę[itp] to, co [np] inni", albo "to, gdzieidę/się znajduję", albo "to, kiedyrobię coś jeszcze innego".
2. Nawaleni ?! A co to tu robi?! Przeraziłam się. Tego kolokwializmu nie sposób zaakceptować, nawet jeśli styl jest wybitnie liberalnie nastawiony do zasad stylu.
3. Ogólne uwagi moje są takie:
Ten rozdział był trochę o niczym, jak dla mnie. Ron ma problem, Hermiona w Australii, a Harry obiera ziemniaki. R. i H. piją. To oni już mogę sobie na takie "burżujstwo" pozwolić? Jakoś dziwnie mi to brzmi, ale to Twój fick. Co jeszcze?
Za dużo nienaturalnych dialogów. Prawie nikt tak do siebie nie mówi. Wiem, tu bardzo trudno znaleźć coś, co nie będzie sztuczne i już nie będzie za kolokwialne (w końcu potocznie różnych sformułowań się używa). Ale też nikt nie obiecywał, że pisanie ficków, to coś, co jest banalnie proste.
4. Końcówka mnie dobiła. Totalnie. Nie zapowiedziała niczego. A ten dowcip... to dla mnie za dużo. Nie. Ten fragment mnie rozczarował, naprawdę.
Ale nie chcę Cię pogrążyć. Widzę zresztą (po ostatniej notce), że jesteś zdeterminowany. No i ok. Ale jednak musisz trochę w tym ff zmienić. Poza tym, masz całkiem przyzwoity styl. Jako takich błędów stylistycznych nie wyłapałam (może jeden: jakieś "się" w złym momencie, ale mniejsza).
Jeśli znajdziesz betę, to to opowiadanie może być super: powrót trójcy do Hogwaru... to przecież świetny materiał na FF!!! Nie zmarnuj tego, proszę! ;)
... I tak przeczytam kolejny, nic się nie bój ;p
|
|
|
11-30-2009, 14:09
|
#12
|
|
Banned
Zarejestrowany: Apr 2008
Posty: 7
|
Pisałem już wcześniej, że zawsze miałem problemy z przecinkami. Nawet nie wiesz ile czasu straciłem nad rozmyślaniem, gdzie wstawić przecinek, a gdzie nie. W końcu doszedłem do wniosku, że nie chcę przeholować i usunąłem ich trochę. To fakt, przydałaby mi się beta, ale ani nie wiem co to jest, ani nie wiem jak ją znaleźć. Tego sformułowania "nawaleni" użyłem mówiąc szczerze dla beki, żeby nie było tak drętwo, sama rozumiesz. Też o tym wcześniej wspominałem, że będę starał się łączyć w swoich opowiadaniach styl literacki z mową potoczną. Jeżeli uważacie, że źle mi to wychodzi, albo po prostu nie pasuje takie łączenie do mojego fiku to powiedzcie, a zaprzestane tego tworzenia.
|
|
|
11-30-2009, 14:47
|
#13
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 54
|
Cytat:
Napisał Danieldinio
Pisałem już wcześniej, że zawsze miałem problemy z przecinkami. Nawet nie wiesz ile czasu straciłem nad rozmyślaniem, gdzie wstawić przecinek, a gdzie nie. W końcu doszedłem do wniosku, że nie chcę przeholować i usunąłem ich trochę.
|
Tak, tak... ale to nie znaczy, że trzeba rezygnować z walki. Właśnie po to jest beta. Sprawdzi Ci to i owo. Powie, gdzie przecinki. Wskaże miejsca, w których się je stosuje, poda jakieś zasady.
Cytat:
|
To fakt, przydałaby mi się beta, ale ani nie wiem co to jest, ani nie wiem jak ją znaleźć.
|
Otóż jest taki temat. Ludzie piszą, że poszukują bety. Albo, że mogą służyć pomocą w "betowaniu". A co to jest beta? To taka osoba, która przed publikacją tekstu czyta go i wskazuje błędy, poprawia i generalnie sprawdza, czy tekst jest w miarę ok i nie trzeba się go wstydzić ;p. Beta = korekta.
Cytat:
|
Tego sformułowania "nawaleni" użyłem mówiąc szczerze dla beki, żeby nie było tak drętwo, sama rozumiesz.
|
Jasne, że rozumiem. Ale naprawdę niektóre sformułowania się nie nadają. W tym wypadku również beta Ci powie, co pasuje, a co nie. Wypowie się nad wrażeniem, może zaproponuje jakąś zmianę. Pokaże Ci jakąś alternatywę - co zabrzmi lepiej. Nie zostawi Cię na lodzie, stwierdzając: "To jest do kitu" i rób, co chcesz. Raczej powie: "Lepiej byłoby:...". I tak dalej...
Tylko pamiętaj: beta Cię sprawdza, a nie pisze za Ciebie od nowa, co tam było źle.
Ostatnio edytowane przez mooll : 12-10-2009 o 09:36.
|
|
|
11-30-2009, 15:41
|
#14
|
|
Banned
Zarejestrowany: Apr 2008
Posty: 7
|
Dzięki za wyjaśnienie. Zanim dodam trzecią część "Nieznajomego" na pewno znajdę jakąś betę ^^. Masz to jak w banku  .
|
|
|
12-01-2009, 12:10
|
#15
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Nov 2009
Lokalizacja: Stolica
Posty: 224
|
Cytat:
Napisał mooll
Właśnie po to jest beta.
|
Cytat:
Napisał mooll
Jasne, że rozumiem. Ale naprawdę niektóre sformułowania się nie nadają.
|
Toć, to mówiłam Ci drogi autorze, ale dobrze, że w końcu posłuchałeś
Ale niestety swojego poprzedniego posta mogłabym powtórzyć;( Prócz tego że za dużo nierozbudowanej treści, teraz było konkretnej treści za mało. Ten rozdział przypomina skecz Młodego Shtura "Siedzimy, pijemy, nic się nie dzieje, generalnie nuda".
Ja rozumiem, ze po tym co się stało u Pottera w domu to nic innego nie można zrobić, tylko się nawalić [sama byłam ostatnio off line bo w piątek i sobotę piłam, a w sobotę i niedziele miałam kaca, ale o wiele więcej mogłabym o tym napisać w opowiadaniu]. Zgadzam się z poprzedniczką, że dialogi suche. Mówisz, że kolokwializmami chcesz ożywić opowiadanie, żeby nie było drętwe, ale nie tędy droga. Narracja, to narracja, ma być konkretna, ale właśnie w dialogi możesz wstawiać [w odpowiedniej dawce] prawie wszystko i wtedy opowiadanie się "oddrętwieje".
Jeżeli w narracji nie chcesz pisać, że byli pijani, bo to takie normalne słowo, to napisz, "że byli już mocno oderwani od rzeczywistości", też może nadać charakteru i nie zgrzyta przy czytaniu.
A co do tego, że II rozdział, jest o niczym, trzeba było tych pijaków zostawić w spokoju po napisaniu tego co już masz, niech się nastukają w spokoju i przejść do czegoś innego, jakiś mini wątek, co się dzieje w Hogwarcie, czy coś, bo tak człowiek siedzi i czeka, aż coś się stanie, a tu nic się nie staje O_O.
Mówiłam pomysł masz dobry nie spieprz tego chłopie!
__________________
Quidquid latine dictum sit, altum videtur. Cokolwiek powiesz po łacinie, brzmi mądrze.
|
|
|
01-27-2010, 23:11
|
#16
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Jul 2009
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Posty: 45
|
Hmm, przeczytałem twój FF  i ...
1. Troszeczkę błędów głównie interpunkcyjnych i gdzieniegdzie stylistycznych.
2. Nie spodobało mi się, że zmieniłeś lekko charakter i być może cechy bohaterów... Jeśli chodzi o Harrego to:
-Zrobiłeś z niego hmm, takiego typowego dorosłego, podobnie jak Rona, a oni są z tego co rozumiem, tuż po tym co wydarzyło się w ostatnim tomie?? Dlatego dla mnie bardziej by pasował ten Harry, jakiego stworzyła Rowling. Bo "oryginalny" Harry przecież nie jest chamski by używać takich słów jak np.: gówniarz lub wyrażenie: oraz nie wybucha od tak gniewem. Najbardziej mnie rozczarowało, to że Harry nie chce z początku wrócić do Hogwartu i nazywa to miejscem: "bez uroku" - dla mnie to jest sprzeczne z fabułą stworzoną przez Rowling, przecież dowiadujemy się z każdemu tomu z ust Harryego, że Hogwart to jego prawdziwy dom itd. Moim zdaniem nawet po odejściu Albusa Dumbledore'a, Hogwart może nie jest taki jak dawniej ale myślę, że dla Harryego to nadal jest dom i miejsce, z którym wiąże wspaniałe wspomnienia.
Natomiast jeśli chodzi o Rona to:
-tak jak w przypadku Harrego zmieniłeś mu troche osobowość, ale już w mniejszym stopniu! Dokładniej chodzi mi o ten fragment:
Cytat:
- Piłeś coś?
- Ja? Skądże znowu.
- Nie udawaj, przecież czuć od ciebie alkohol na kilometr.
- No dobra, piłem Ognistą Whisky, a bo co?
- Nic, nic, tak tylko się pytam z ciekawości. Gdzie ją masz?
- Wypiłem.
- Co ty nie powiesz. Teraz napijesz się ze mną - mówiąc to Harry wyczarował jednym machnięciem różdżki dwie butelki Ognistej Whisky Ogdena i dwa kieliszki.
|
Według "oryginalnego" Rona w takiej sytuacji nie kłamałby i wręcz przeciwnie to on zachęciłby Harrego, by ten napił się z nim Ognistej Whisky, tak myślę.
Natomiast bardzo ładnie odwzorowałeś Stworka. I tutaj jeszcze jakbyś dodał te jego "ukłony" to byłoby rewelacyjnie.
3. Zabrakło mi w twoim opowiadaniu, wg. mnie ważnych: opisów sytuacji, zdarzeń itp. np. kiedy Harry wchodził do kuchni mogłeś coś wtrącić np. o pogodzie lub wyglądzie pomieszczenia, np. "był śliczny poranek... słońce wlewało się do pomieszczenia.
4. Stanowczo za krótkie rozdziały.
5. Fabuła nawet ciekawa.
6. Tak jak wcześniej wspomniałem wyrażenia: "gówniarz, gówno, nawaleni, kasa" są wg. mnie niepotrzebne. Zauważ, że ogólnie pisarze ich nie używają. A te wyrażenia trochę denerwują czytelnika.
No to tyle  w każdym razie życzę powodzenia, bo FF jest naprawdę ciekawy i jakby nad nim trochę popracować to byłby świetny.
Pozdrawiam
|
|
|
01-27-2010, 23:33
|
#17
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Nov 2009
Lokalizacja: Stolica
Posty: 224
|
Cytat:
Napisał Leszek240
Najbardziej mnie rozczarowało, to że Harry nie chce z początku wrócić do Hogwartu i nazywa to miejscem: "bez uroku" - dla mnie to jest sprzeczne z fabułą stworzoną przez Rowling, przecież dowiadujemy się z każdemu tomu z ust Harryego, że Hogwart to jego prawdziwy dom itd.
|
A ja tutaj tak trochę zamienię się w adwokata diabła, ponieważ Rowling w wywiadach powiedziała, że tylko Hermiona wróciła po wojnie do szkoły i ukończyła edukację. Tak więc teoretyczna niechęć Pottera do powrotu, jest w tym wypadku uzasadniona.
__________________
Quidquid latine dictum sit, altum videtur. Cokolwiek powiesz po łacinie, brzmi mądrze.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:29.
|
|