|
07-24-2007, 11:59
|
#11
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,708
|
RE: [M] Sernik Truskawkowy
Hmm... czytam to opowiadanie po raz trzeci i pół, bo wcześniej czytałam w oryginale, potem przetłumaczony, a wcześniej jeszcze moje przetłumaczone kawałki. No ale przejdzmy do sedna sprawy. Limonka umieściła to jeszcze na jakimś innym forum i tam też były osoby, którym nie podobał się Syriusz-anioł. Naprawdę uważam, że miejsca w których on występuje są jedne z lepszych w całym opowiadaniu. Uwazam, ze najzabawniejsze w tej postaci jest to, że aniołem został człowiek, który spędził kilkanascie lat w Azkabanie i do tego byly Huncwot, który używa swojej aureoli jak freesbe xD. No ale wiadomo: co kto lubi.
Co do tłumaczenia, to niektóre słowa tak jakby... nie pasują mi do tekstu. Aha i w przedostatnim zdaniu bardziej mi pasuje "sernika?" zamiast "sernik?" xD. Ale ogólnie czyta się bardzo lekko i przyjemnie. I mi wcale, a wcale nie przeszkadza, że kanonicznośc leży i kwiczy xD. Wręcz przeciwnie, wlasnie TO nadaje opowiadaniu tego CZEGOŚ.
|
|
|
09-02-2007, 13:32
|
#12
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 134
|
RE: [M] Sernik Truskawkowy
Bardzo podoba mi się to opowiadanie! Wogóle, głównym bohaterem jest Remus więc niewidzę powodu aby mi się niepodobało! Naprawdę świetne! Ja też bym sobie zjadła sernik truskawkowy ( najchętniej w towarzystwie Remuska. Jestem jakaś walnięta.....)
|
|
|
09-23-2007, 14:08
|
#13
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 26
|
RE: [M] Sernik Truskawkowy
Ludzie nie czytajcie tego,bo sanitariusze ZAWSZE pytają,dlaczegoście chcieli zjeść mysz komputerową (ze śmiechu  ),i dlaczego jesteście tak uślinieni(tak na marginesie to było superowe-Syriusz w roli takiego aniołka).Proszę o więcej!!!
|
|
|
08-17-2009, 23:17
|
#14
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Aug 2009
Lokalizacja: Toruń
Posty: 3
|
To jest 'zajumbiste'. Historia bardzo pasująca do Lunatyka i Nimfadory  .
Momentami chciało mi się płakać i nie tylko ze śmiechu.
Po prostu nabrałam ochoty na sernik truskawkowy (o 23.13).
Bardzo dobra tłumaczenie, moim skromnym zdaniem  .
Pozdrawiam, mycity7.
|
|
|
01-11-2010, 15:10
|
#15
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Aug 2009
Lokalizacja: Grimmauld Place nr.12;)
Posty: 113
|
Genialne! To jest po prostu świetne. Moje ulubione momenty:
Walczyłem przez chwile jak wariat z ubraniem, które najwyraźniej miało zamiar mnie udusić i zanim zdałem sobie z tego sprawę, znalazłem się poza łóżkiem, uderzając przy tym głową w podłogę.
Dzięki ci, Merlinie, że nikt tego nie widział.
Co tu komentować.
Do takich niezapowiedzianych wizyt należało na przykład regularne pojawianie się Szalonookiego akurat wtedy, gdy brałem prysznic i wyśpiewywałem piosenki Beatlesów, wypadając z rytmu.
No cóż Lupin piosenkarzem nie zostanie...
Na początku pomyślałem, że Tonks jest złodziejem skarpetek.
Potem przeraziłem się, że Tonks i (o zgrozo!) skarpetki mogły zostać porwane.
Pomysły pierwsza klasa!
Przerwałem mu, zanim zaczął wygłaszać swoją teorię, jakoby podobał się Minerwie McGonnagal od pierwszego roku w Hogwarcie i dawała mu szlabany tylko po to, żeby być z nim sam na sam.
McGonnagal/Syriusz? Ach ta wyobraźnia...
- Tak. I przepraszają, że nie mogli przyjść. Są odrobinę zajęci. W Miłosnym Gniazdku, z tego co wiem. Mają tam ścianki z naprawdę cieniutkich patyczków, Luniaczku, cieniusieńkich.
W to nie wątpię!
Reszta tekstu podobała mi się, ale w o wiele mniejszym stopniu. To zdecydowanie mój ulubiony fanfick!
__________________
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:
- Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:
- Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
- Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec.
- Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.
|
|
|
01-20-2010, 16:44
|
#16
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Nov 2009
Posty: 10
|
A mi się podobało tak bardzo, bardzo. Czytałam już wcześniej na Mirriel... I się zachwyciłam. A co dokładnie mnie tak zauroczyło... Czy ja wiem? Uważam, że pomysł z Syriuszem był świetny. Ten dialog, tą część gdzie on występuje mogę czytać bez końca. To samo tyczy się wewnętrznego monologu Remusa. Podoba mi się również końcowa scena z pocałunkiem i sernikiem, uważam, że wyszła wspaniale. Generalnie... Bardzo, ale to bardzo przypadł mi do gustu Twój styl pisania. Jest taki lekki... I humor. Zabawne teksty... Idealnie oddałaś humor Syriusza, oraz tchórzostwo Remusa. Pod tym względem wyszło wręcz genialnie.
Liczę, że przeczytam coś Twojego autorstwa w najbliższej przyszłości, bo Sernik przypadł mi bardzo do gustu. Tymczasem weny życzę.
|
|
|
01-20-2010, 17:17
|
#17
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 401
|
Chichotałam. Serio. Strasznie mi się to podoba! <kłania się Limonce> W momentach, kiedy odzywał się Syriusz miałam na twarzy szeroki uśmiech i chichotałam jak idiotka.
- Jestem teraz aniołem - wyszczerzył się Syriusz. - Mogę nasłać na ciebie Boga Wszechmogącego. Jeśli ktokolwiek mnie drażni, Bóg może skopać mu dupsko. - Jego głowa skierowała się nagle ku górze, a oczy miały wyraz, jakby słuchał prywatnego kazania. - Przepraszam za język, o Wszechświęty. Dobrze, nie będę więcej używać Twej niewidzialnej, jakże wspaniałej i potężnej bytności, jako broni kopiącej tyłki.
Ten moment jest powalający. Jak zresztą wszystkie wypowiedzi Syriusza, no, ale, czemu się dziwić?
Zazdroszczę Ci Twojego talentu jako tłumaczki. Serio.
WENA życzę!
__________________
Damon <3
Zamiast tego usłyszała cichy i żartobliwy głos Damona:
- A słyszałaś, że pocałunek rudej dziewczyny leczy opryszczkę?
Walić moje skłonności do dramatyzowania.
|
|
|
01-21-2010, 22:26
|
#18
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 223
|
Umarłam. Umarłam, ale Ok. Powstałam, by przeczytać jeszcze raz. Przeczytałam. Kocham to. Dziesięć razy spadłam z krzesła(szczególnie przy wyobrażeniu sobie uprowadzenia skarpetek), dwa razy mama zajrzała do pokoju, zobaczyć, czy na pewno dobrze się czuję, i pies zaczął szczekać. Ale Ok. Kocham to. Już chyba mówiłam?
No więc, widziałam to już setki razy(widziałam, nie czytałam) i omijałam to, nie wiedzieć czemu myśląc, że to przeczytany już przeze mnie Drabble. Ale postanowiłam odświeżyć sobie pamięć i uśmiałam się jak głupia. Kocham to.
Ogólnie rzecz biorąc, bodobało mi się strasznie.
Ta miniaturka została od dziś moją ulubioną.
__________________
You know, Sheriff, they say that dreams, dreams are memories of another life.
OUaT
|
|
|
06-30-2011, 23:28
|
#19
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Jun 2011
Lokalizacja: Szczecin
Posty: 70
|
O matko, dobrze, że w domu jeszcze nie śpią, bo z pewnością bym ich pobudziła śmiechem. Opowiadanie jest...niesamowite. Śmiałam się i śmiałam i nie mogłam przestać.
__________________
- Mam bardzo mroczny plan...
- Jaki?
- Gdybym ci powiedział, to przestałby być mroczny.
_______________________________________________
- Albusie Severusie, nosisz imiona po dwóch dyrektorach Hogwartu. Jeden z nich był Ślizgonem i prawdopodobnie najdzielniejszym człowiekiem, jakiego znałem.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:13.
|
|