-to ciesz sie ze masz takich rodziców
*odparła
-raczej chyba nie wiedza na co je przeznaczasz
*powiedziała i podazyła za jego wzrokiem
-bardzo lubie to jeziorko
*Tak... mam spoko starych - powiedział - Ale dosyć o mnie... jak tam z Syriuszem? - powiedział, ale po chwili ugryzł się w język - Ugh... po cholere zaczynałeś ten temat... - pomyślał*
*Tak... coś w tym było... - powiedział - wiesz... nie dziwie się, że Syiusz ak Cię kocha... jesteś śliczna - powiedział*
*sam nie wiedział dlaczego to powiedział*
*no nie -pomyslała nikola chyba zgłupiał
-jestem zwyczajna dziewczyna
*powiedziała do niego
* to pewnie przez to pobicie przemkneło jej przez mysl
*usmiechneła sie
tak własnie pomyslałam
*odparła
-nie przejmuj sie do takich komentarzy na mój temat podchodze z dystansem
*powiedziała
przyjmijmy ze nic nie słyszałam
*pusciła do niego oczko