Limonka lecz się

znami nie jest chyba najlepiej :smilewinkgrin::smilewinkgrin::smilewinkgrin:
- Oddaj mi taśmę Potter - wysyczał Snape
- Bo co? - a Harry uśmiechnął się złośliwie
- Bo Gryffindor stracił kolejne sto punktów
...
- dwieście...
- trzysta...
- Nie może, pan!!! - wykrzyknęła zrozpaczona Hermiona
- A kto mi zabroni
- Dobrze oddamy panu taśmę - wysyczała przez zaciśnięte zęby Ginny
- Po co mi w świecie czarodziejów nie ma czegoś takiego jak molestowanie, a kasety Video można podrobić... nikt wam nie uwieży - odwrócił się i poszedł zamaszyście łopocząc nietoperzą szatą
- A... - powiedział przez ramię - zgłośćie się jutro do mojego gabinetu...
- Po co... panie profesorze - mruknął Harry
- Przecież macie jutro u mnie szlaban...
- Za co !!! - wykrzyknęli
- Za szantażowanie nauczyciela...